J=ja, A=Adaś
J: Adasiu, czy jesteś głodny?
A: A co masz do jedzenia?
J: Pytałam tylko, czy jesteś głodny.
A: Ale co masz do jedzenia?
J: Nie mam nic na razie. Chcę po prostu wiedzieć, czy jesteś głodny.
A: Idę na dół zobaczyć, co masz do jedzenia.
J: Adaś, zaczekaj. Nic nie przygotowałam jeszcze. Pytam czy jesteś głodny, bo jak nie, to ugotuję coś póżniej.
A: Nie wiem czy jestem głodny; może tak, może nie.
J: Wrrr. Adasiu czy jak dowiesz się, co będzie na drugie śniadanie, będziesz wiedział czy jesteś głodny czy nie?
A: Tak
J: To znaczy, że jesteś głodny tylko na to, co lubisz jeść a jeśli coś mniej lubisz to nie jesteś teraz głodny?
A: Tak
J: (Nie odpuszczam). Adam, jestem ciekawa, na co jesteś głodny
A: Na płatki truskawkowe z mlekiem i kawę zbożową (inka)
J: Uff, to fajnie. Cały makaron ze szpinakiem będzie dla mnie
A: Jeeeejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!! Makaaaaaaaaaaaaaaaaroooooooooooooooon!!!!! To ja chcę płatki truskawkowe z mlekiem, kawę zbożową i makaron.
J: Jeśli zjesz mój makaron, to co ze mną będzie
?
A: Będziesz głodna
J: Eeeeeeeeeeee, nie chcę
A: No dobrze, to możesz zjeść makaron (więcej niż ja).
Na szczęście makaronu ze szpinakiem starczyło dla nas obojga. Adamowski wciął duży talerz makaronu, płatki i wypił inkę.
