Te wstrętne wirusy

Miałam nadzieję, że już nikt nie będzie chory, ale byłam w  błędzie. Teraz jest kolej Adasia. Biedny Adaś kicha, kaszle i leci mu z nosa. W domu mam receptę na antybiotyk. Mnie swędzą oczy…alergia czy co?

Planuję zrobić kilka nowych karteczek urodzinowych. Muszę także skończyć kartki walentynkowe dla Julci kolegów i koleżanek z klasy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s