Inny czyli taki sam…

W sobotę pojechaliśmy na zakupy. Pierwszym ze sklepów był Fred Meyer (supermarket). Po zakupach, mąż z Julią i Dominikiem na piechotę poszli do Costco. Ja z Adasiem mieliśmy podjechać samochodem.

Adaś pyta: Czy idziemy do takiego samego sklepu czy innego?

Ja: innego.

Adaś: ale czy idziemy do takiego samego sklepu czy innego?

Ja: innego.

Adaś: ale czy idziemy do tego samego sklepu czy innego?

Ja tracąc cierpliwość: takiego samego…

Adaś: a dlaczego?

Ja (wrrrrr): bo w obu sklepach można kupić jedzenie i ubrania.

Adaś: oooo, idziemy do sklepu takiego samego ale innego…

Reklamy

2 thoughts on “Inny czyli taki sam…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s