Z cyklu: Rozmowy z Adamem: odc.1.

J=ja, A=Adaś

J:  Adasiu, czy jesteś głodny?

A:  A co masz do jedzenia?

J:  Pytałam tylko, czy jesteś głodny.

A:  Ale co masz do jedzenia?

J:  Nie mam nic na razie. Chcę po prostu wiedzieć, czy jesteś głodny.

A:  Idę na dół zobaczyć, co masz do jedzenia.

J:  Adaś, zaczekaj. Nic nie przygotowałam jeszcze. Pytam czy jesteś głodny, bo jak nie, to ugotuję coś póżniej.

A:  Nie wiem czy jestem głodny; może tak, może nie.

J:  Wrrr. Adasiu czy jak dowiesz się, co będzie na drugie śniadanie, będziesz wiedział czy jesteś głodny czy nie?

A:  Tak

J:  To znaczy, że jesteś głodny tylko na to, co lubisz jeść a jeśli coś mniej lubisz to nie jesteś teraz głodny?

A:  Tak

J:  (Nie odpuszczam). Adam, jestem ciekawa, na co jesteś głodny 🙂

A:  Na płatki truskawkowe z mlekiem i kawę zbożową (inka)

J:  Uff, to fajnie. Cały makaron ze szpinakiem będzie dla mnie 😉

A:  Jeeeejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!! Makaaaaaaaaaaaaaaaaroooooooooooooooon!!!!! To ja chcę płatki truskawkowe z mlekiem, kawę zbożową i makaron.

J: Jeśli zjesz mój makaron, to co ze mną będzie ;-)?

A: Będziesz głodna

J: Eeeeeeeeeeee, nie chcę

A:  No dobrze, to możesz zjeść makaron (więcej niż ja).

Na szczęście makaronu ze szpinakiem starczyło dla nas obojga. Adamowski wciął duży talerz makaronu, płatki i wypił inkę.

Reklamy

Kotleciki z kaszy jaglanej i ziemniaczków – smakowite :-)

Znalazłam ten przepis kilka lat temu na jednym z forów wege.

Potrzebujemy:

  • 2 filiżanki kaszy jaglanej
  • woda
  • 1 kg ziemniaków
  • 2 cebule
  • odrobinę mąki razowej (można też użyć bułki tartej)
  • sól
  • pieprz
  • olej

Kaszę opłukać na sitku zimną wodą. Wrzucić do garnka i zalać 4 filiżankami zimnej wody. Gotować na małym ogniu, powoli, aż woda wsiąknie w kaszę. Ziemniaki ugotować i utłuc na puree, cebule posiekać i udusić. Wszystkie składniki wymieszać razem, dodać troszkę oleju, soli i pieprzu. Uformować kotleciki i obtoczyć w mące. Piec w 180 C do zarumienienia się z obu stron. Można oczywiście usmażyć, dodać zioła, co kto lubi.

Na zdjęciu kotleciki obtoczone w bułce tartej i usmażone.

Ziemniaki

Ziemniak, pyra, kartofel, to tylko trzy z najpopularniejszych nazw tego znanego wszystkim warzywa. Ziemniak jest byliną należącą do rodziny psiankowatych. Początków jego historii należy szukać w Andach, gdzie został udomowiony około 8 tysięcy lat temu. Sprowadzenie ziemniaków do Europy zawdzięczamy konkwistadorom którzy w latach trzydziestych XVI wieku natarli na Peru. Ziemniaki charakteryzują się grubą, mięsistą łodygą, która wytwarza podziemne kłącza – to właśnie z nich wyrastają bogate w skrobię bulwy. Istnieją setki odmian ziemniaka, które różnią się wielkością i kształtem bulw, a także terminem zbiorów.

Właściwości:

  • smak słodki
  • działanie łagodnie moczopędne
  • zawiera duże ilości węglowodanów występujących w formie cukrów
  • ziemniak łagodzi różnego rodzaju zapalenia
  • źródło węglowodanów złożonych
  • ma 2% białka
  • zawiera witaminy

Sok z ziemniaka można stosować zewnętrznie na oparzenia, a wewnętrznie, w celu obniżenia ciśnienia i leczenia wrzodów żołądka i dwunastnicy.Wg. Pitchford’a świeży sok ma właściwości zwalczania drobnoustrojów. Jest świetnym źródłem witaminy C, enzymów i minerałów, wspomaga także tworzenie korzystnej flory jelitowej. Tuż pod skórką występuję znaczne ilości manganu, chromu, selenu i molibdenu.

122 g ziemniaka pieczonego ze skórką zawiera ma ok. 133 kalorii a poza tym:

  • Witamina C – 15.74 mg
  • Witamina B6 – 0.42 mg
  • Miedź – 0.37 mg
  • Potas – 509.96 mg
  • Mangan – 0.28 mg
  • Tryptofan – 0.04g
  • Błonnik – 2.93 g

Od 10 do 50% potasu może być utracona w wyniku gotowania, podczas gdy gotowanie, smażenie i pieczenie nieznacznie zmniejsza ilość potasu w ziemniaku (wg Rebecca  Wood, „The New Whole Food Encyclopedia”).

UWAGA:

Zielone ziemniaki (o zielonym miąższu) i kiełki („oczka”), które na nich rosną zawierają solaninę, która jest silnie toksyczna.

Dzień szalonych włosów :-)

Co roku w naszej szkole jest tydzień, w którym uczniowie mogą wyglądać inaczej niż zwykle, zachowywać się inaczej;-) W zeszłym roku mieliśmy np. dzień zwariowanych skarpetek, chodzenia do tyłu, dzień ciuchów włożonych na lewą stronę, dzień pidżamowy, dzień zwariowanych włosów i dzień pomarańczowy połączony z bieganiem wszystkich uczniów a czasem i nauczycieli.

W tym roku: w poniedziałek dzieci nosiły ubrania w barwach szkoły (i kraju): niebieski, albo, czerwony, albo biały albo wszystkie naraz. We wtorek był dzień sportowy: można było spotkać piłkarzy (Dominik np.), bejsbolistów, baletnice itp.  środę był dzień chodzenia w pidżamach (szlafroki zamiast kurtek i kapcie zamiast butów jeśli ktoś chciał), w czwartek był dzień zwariowanych włosów, w piątek dzień pomarańczowy i bieg (Związany jak co roku ze zbiórką pieniędzy na szkołę. Można było dać dowolną sumę pieniędzy, albo obstawiać ile własne dziecko przebiegnie i płacić od okrążenia). Było naprawdę fajnie i niebanalnie jak to w naszej szkole. Pani do muzyki (i wf-u jednocześnie) zadbała o to by stary dobry rock zagrzewał biegaczy do walki o największą ilość okrążeń.