Działo się, oj działo :-)

Wróciłam. Wybaczcie mi brak konsekwencji i stabilności w pisaniu bloga. Jako „migrenik-alergik” swoje muszę przekichać i przeboleć, a kiedy następuje poprawa, nadrobić zaległości „domowo-towarzysko-kuchniowo-praniowe” 🙂

Światełko w tunelu jest, a raczej dr Kevin w swoim gabinecie, który zmieni mi moje magiczne tabletki na takie które może będą lepiej działały. Wtedy może nie będę się czuła w dowcipie:

– Żona do męża: Kochanie, mam migrenę

– Mąż: Migrenę to może mieć królowa angielska, a Ciebie po prostu łeb napie****a 😉

Dużo się u nas działo. Wszystkie dzieci chodzą do szkoły. Byliśmy w Polsce, żeglowaliśmy, przenieśliśmy drzwi do garażu w inne miejsce, pomalowaliśmy łazienkę, zakiełkowały nam plany przeniesienia kuchni do innego pomieszczenia. Mam masę pomysłów i brak czasu na ich realizację.
 Po kolei jednak doprowadzę je do końca, bo tak sobie postanowiłam 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s