Maj 2012

Tegoroczny maj był dość intensywny, ale pozbawiony rutyny.

Mieliśmy w domu mały remoncik. Zostały przeniesione drzwi do garażu. Początkowo mieściły się one w łazience, co niekiedy przyprawiało o palpitacje moich gości. Obecnie do garażu wchodzi się z przedpokoju. Dużo sensowniejsze rozwiązanie. Niestety trzeba było poświęcić wieszak na ubrania.

Julia, w tle nasza dawna ściana z wieszakiem

Ostatnie chwile…

Postęp prac…

Już za chwileczkę, już za momencik…

Nie ma odwrotu…

Dziura, tzn. drzwi 🙂

Zostało malowanie, to musi poczekać 🙂

Innym ważnym wydarzeniem był koncert fortepianowy, w którym wzięły między innymi moje dzieci;

Julia zagrała „”Hedwig’s Theme”, a Domik fragment z „Gwiezdnych Wojen”:

W maju była już ładna pogoda, co w moim mieście nie jest czymś zwykłym, często o tej porze pada deszcz. Korzystaliśmy więc z ładnej aury. Wreszcie pamiętałam, aby zabrać aparat fotograficzny do biblioteki, przed którą zawsze podziwiamy rzeźbę:

Lubię moje miasto, naprawdę. O każdej porze roku, nawet jak leje.

Jestem istotą towarzyską. Czasami mam gości:

Czasami ja jestem czyimś gościem:

Mimo natłoku zajęć staram się nie zapominać o przyjemnościach i staram się zarazić pasją dzieci:

Dzieło Dominika (z pomocą mamy). W podziękowaniu dla lidera skautów za fajny rok.

Reklamy

One thought on “Maj 2012

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s