Jedzonko

Mam mało czasu na fotografowanie. Mniej gotuję bo zepsuła się klimatyzacja. Dni uciekają jak szalone, nie pamiętam kiedy ostatnio używałam mojego biurowego peceta. Mam sporo planów, muszę ruszyć dla J. czepek na szkolne przedstawienie. Póki co kilka fotek żarciowych.

image

image

image

image

image

image

image

Reklamy

Majowo mi

Za oknem przepiękna wiosna. Jest coraz cieplej, czas wyciągnąć z pudeł letnie ubrania. Mam coraz więcej rozmaitych zajęć i zobowiązań. Stąd ten zastój na blogu. Próbowałam kilka razy coś napisać w czasie kiedy dzieci miały taniec, ale akurat wtedy nie działał internet.
Najważniejszym wydarzeniem były 10-te urodziny Julci. Panna Julia weszła w wiek dwucyfrowy 22 kwietnia. Nie było niestety przyjęcia. Tydzień wcześniej wszyscy byliśmy chorzy, cała trójeczka przyjmowała antybiotyk i nie miałam głowy do planowania imprezy. Były za to ciasta, balony i prezenty dla jubilatki. Wspominaliśmy czasy niemowlęctwa, ogladaliśmy zdjęcia i film za szpitala. Patrzyłam na moją dużą, wspaniałą córkę i myślalam, że dla mnie zawsze będzie tą małą brzoskwinką, którą była, kiedy pierwszy raz ją ujrzałam. Jeszcze jedna dekada, a będzie dorosłą kobietą, dla mnie będzie Julcią. Wiem, że dorośnie, dojrzeje, będzie samodzielna, niezależna. Będzie miała swoje życie, może się wyprowadzi, może będzie chciała mieszkać w swoim rodzinnym domu. Cieszę się z każdej chwili, cieszę się jak się przytula, kiedy mogę czesać jej włosy, kiedy mówi, że mnie kocha, kiedy tworzy, gra na pianinie i skrzypcach. Kiedy z wypiekami zdradza mi swoje sekrety, które na zawsze pozostaną między nami. Kocham Cię Córeczko. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.

image

image

image

image

image

image

image

image