Dłubię sobie…

…nie w nosie oczywiście. Kartki robię, jestem w „tfórczym” uniesieniu i próbuję rozciągnąć dobę. Doba jest jak z tytanu, ani drgnie. Nie dosypiam więc, wstaję bladym świtem, a raczej wstawałam bo teraz o 6.15 jest nadal ciemno. Po omacku schodzę na dół, robię kawę i czekam, aż uda mi się wykrzesać z siebie więcej pary. 20 minut kofeinowej reanimacji i mogę działać.

Oto efekty:

IMG_6413

Jestem dyniowo nastrojona

Jestem dyniowo nastrojona

IMG_6423

Jak nie toperz to co????

Jak nie toperz to co????

IMG_6437

Nietoperze

Nietoperze

IMG_6440

Nawiedzony dom

Nawiedzony dom

IMG_6449

Cukierek albo psikus

Cukierek albo psikus

IMG_6458

Dynie

Dynie

Dynia i pająki

Dynia i pająki

IMG_6468

Uwaga czarny kot

Uwaga czarny kot

IMG_6483

Czarownica na miotle

Czarownica na miotle

IMG_6492

Kocisko

Kocisko

IMG_6500

BOO

BOO

Ta kartka już ma właściciela

Wampir. Ta kartka już ma właściciela, niestety zdjęcie dużo gorszej jakości.

 

 

Będzie więcej, już czekają wycięte nietoperze 🙂 Kilka kartek czeka na załadowanie na bloga, ale najpierw  do garów.

Dziś szef kuchni poleca:

Jesienna kartoflanka z tofu, makaron z warzywami i mozzarellą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

2 thoughts on “Dłubię sobie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s