Dzisiaj krótko

Witajcie

Od ponad tygodnia nie pisałam. Jestem bardzo zajęta, szyję, remontuję dom i robię kartki. Ostatnie dwa dni malowałam niemal bez chwili przerwy. Jest duży postęp dzięki pomocy, której mi udzielono. Jadalnia i kuchnia są prawie skończone; prawie: bo zabrakło farby. Łapki sięgają mi do kostek, przed snem chciałam jeszcze zagrać kilka utworów (bo jutro lekcja) i palce odmawiały mi posłuszeństwa. Przepraszam tych, którym nie odpowiedziałam jeszcze na maile, prawie nie podchodzę ostatnio do komputera, bo bardzo chcę skończyć remont. Dziś malowałam przed zaprowadzeniem dzieci do szkoły. W szkole miałam swój wolontariat, po powrocie do domu…malowałam. Skończyłam o 21.30. Jutro mam nadzieję skończyć pokój i kuchnię, a w piątek może mi się uda uprać dywan. Zostanie do pomalowania dość duży przedpokój, a przyszłościowo schody na piętro. Zmykam pod prysznic.

Spokojnej nocy tym, którzy właśnie zamierzają udać się w objęcia Morfeusza, miłego dnia tym, dla których zaczął się nowy dzień.

Veterans Day

Było święto i było przedstawienie.

Migawki z występów klas trzecich z okazji Dnia Weteranów:

IMG_7260-001 - Copy

IMG_7262-001 - Copy

IMG_7263-001 - Copy

IMG_7264-001 - Copy

IMG_7266-001 - Copy

IMG_7271-001 - Copy

IMG_7274-001 - Copy

IMG_7282-001 - Copy

IMG_7283-001 - Copy

IMG_7288-001 - Copy

IMG_7295-001 - Copy

IMG_7303-001 - Copy

 

IMG_7304-001

IMG_7309-001 - Copy

IMG_7311-001 - Copy

IMG_7316-001

IMG_7319-001

Nowe zawieszki na choinkę

Ciekawe, czy spodobają się Wam nowe zawieszki na choinkę?

Wymagały sporo pracy, ale robienie ich sprawiło mi dużą frajdę. Oto one:

IMG_7342-001

Filcowa sówka

IMG_7346-001

Filcowa piernikowa chatka

IMG_7350-001

Filcowe serce – jasny róż

IMG_7353-001

Filcowy ptaszek

IMG_7356-001

Filcowa choinka

IMG_7357-001

Filcowa choinka

IMG_7359-001

Filcowy dzwon

IMG_7362-001

Filcowe serce – ciemny róż

IMG_7364-001

Filcowa skarpeta

IMG_7366-001

Filcowa okrągła zawieszka

IMG_7368-001

Filcowa rękawiczka

IMG_7371-001

Zestaw: serce, rękawiczka,dzwon

IMG_7373-001

Zestaw: choinka, chatka, ptaszek

IMG_7380-001

Zestaw: skarpeta, serce, sowa, okrągła zawieszka

IMG_7387-001

Wszystkie zawieszki zgromadzone w koszyczku

Uzupełnienie

W ostatnim poście napisałam, że mieliśmy 4 wizyty lekarskie. Czas na sprostowanie: mieliśmy 6! Sądzę, że dla pięcioosobowej rodziny to ciut za dużo 😉

Dzisiaj też byłyśmy z J. u przystojnego pana doktora. Tak na marginesie, szczęka mi opadła jak w rozmowie wyszło, że ma wnuki. Można mu pozazdrościć formy i młodego wyglądu.

J. wróciła do domu udekorowana na Boże Narodzenie. Stała się niezbyt szczęśliwą (póki co) posiadaczką aparatu ortodontycznego, ozdobionego zielonymi i czerwonymi gumkami, a my właścicielami lżejszego portfela. Cóż, takie życie.

Jutro kolejny miły pan doktor zrobi mi w żyle dziurkę ;-), utoczy krwi i może w końcu pozwoli zrezygnować z prochów na nadczynność tarczycy. Życie się toczy, remoncik robi, zawieszki filcowe szyją a mała fortuna upłynnia w jednym z moich ulubionych sklepów. Zajrzyjcie sobie na http://www.joann.com//

Zawsze jak tam wchodzę, to czuję się jak dziecko w fabryce czekolady. Mogłabym godzinami krążyć między regałami wypełnionymi tasiemkami, stemplami, tuszami, papierami, materiałami, nićmi, koralikami, farbami, klejami, pędzlami, książkami, wykrojami itp. podobnymi skarbami.

Wczoraj miałam koncert. Dowlokłąm się na niego pół przytomna (bo zamiast spać, szyję). Śpiewanie całkiem mi poszło, ale gesty kompletnie mi się popierdzieliły. Po moim chórze, śpiewały jeszcze dwie kapele szantowo-folkowo-blusowo jakieśtam. Było fajnie, cieszę się, że poszłam (a wcale nie miałam ochoty). Po koncercie nabyłam drogą kupna:

  • Nożyczki z ząbkami (obiekt moich westchnień)
  • Wałek do nakładania tuszu na pędzle
  • Wielką paczka cekinów

Jak widać, sporo się u mnie dzieje. Nie nadążam, ale to nic nowego. Maile czekają na odpisanie, dom na posprzątanie a żołądki na pyszny obiad.

Filcowe rękawiczki :-)

IMG_7320-001 IMG_7328-001 IMG_7332-001 IMG_7334-001

Powstały kolejne ozdoby. Miły przerywnik w wizytach lekarskich, malowaniu, sprzątaniu i motaniu się i gonieniu własnego ogona.

Nie nudzi mi się wcale ;-), czyli o filcu, lekarzach, przedstawieniach i remoncie

Moje życie jest pełne niespodzianek: tych miłych i tych niespecjalnie mile widzianych. W moich wizjach sprzed tygodnia widziałam porządek, organizację i siebie z książką na kanapie. Ha! Żarty się mnie trzymają. Malowanie rozgrzebane, bo żeby skończyć, trzeba trochę pomieszkać w domu. Tymczasem tylko w tym tygodniu zaliczyłam 4 gabinety lekarskie.

W poniedziałek D. wrócił ze szkoły poobijany. Biegając, zderzył się z wyższym kolegą. Upadł na własną rękę i przygrzmocił z całej siły w beton. No cóż zdarza się, szczególnie jak się ma w domu kaskadera. Obtarł rękę, biodro, a na prawej dłoni wykwitł malowniczy siniak. Nie bardzo mogłam się tym zająć, bo J. miała wizytę u ortodonty.

We wtorek po szkole usiadł do pianina, by poćwiczyć, ale bolało coraz bardziej. Dłoń spuchła.

W środę zabrałam towarzystwo ze szkoły i odwiedziłam pediatrę. Dostaliśmy skierowanie na rtg, więc starając się nie przekroczyć prędkości pojechaliśmy na drugi koniec miasta. Tam odczekaliśmy swoje, zdjęcie zrobiono i kazano mi wrócić do domu. Po drodze zaliczyliśmy sklep, bo o gotowaniu obiadu mogłam zapomnieć.

Dzisiaj udało nam się dostać do ortopedy. Nie wiem, jakim cudem zdążyłam dojechać do szkoły, odebrać D. i dojechać do kolejnego gabinetu. Okazało się, że to złamanie i potrzebny gips.

D. zażyczył sobie zielony w żółte paski 😉IMG_7254-001 IMG_7255-001 IMG_7257-001 IMG_7258-001

Po tych wszystkich stresach zasłużyłam na relaks i uszyłam kolejne filcowe ozdoby.

S jak Serca <3

Mam chyba spadek formy, jestem przemęczona, niezałatwione sprawy się piętrzą jak brudna bielizna. D. ma spuchniętą dłoń, wpadł na niego kolega i D. przewrócił się na rękę. Jutro będę dzwonić do pediatry. Dziś dla odmiany było dwóch lekarzy : mój alergolog i J. ortodonta.

Jak tak dalej pójdzie moje ramiona będą podziurawione jak ser szwajcarski. Jeszcze 2 lata brania zastrzyków: 2 co dwa tygodnie. Potem przy dobrych wiatrach przez rok raz w miesiącu.

J. w przyszłym tygodniu dostanie aparat ortodontyczny na górne zęby. Jak widać tułamy się po lekarzach i zaczynamy mieć tego dość.

Żeby jednak nie było tak smętnie w dzisiejszym wpisie, chciałam napisać o serduchach, które uszyłam. Są z eko filcu w kolorze piaskowca. Szycie ich to prawdziwa przyjemność, czynność jest prosta i można przy niej oddać się rozmyślaniom na jakiś miły temat.

IMG_7195-001

To maleństwo zostało dodane jako gratis do czerwonego serca pokazanego kilka postów wcześniej

IMG_7252-001 IMG_7251-001 IMG_7249-001 IMG_7229-001 IMG_7213-001 IMG_7212-001 IMG_7207-001 IMG_7233-001 IMG_7247-001 IMG_7245-001 IMG_7243-001 IMG_7239-001