Przeżyłam ;-)

Jestem już po pierwszym teście.

Początek dnia był ciężki. Zadzwonił budzik, poczłapałam na dół i przysiadłam na chwilę na kanapie, by się ocknąć jakieś 40 minut później. W panice, o suchym pysku i przeraźliwie pustym żołądku zebrałam się do kupy, zorganizowałam rodzinie poranek 😉 i pojechałam do kliniki.

Czekała już na mnie przemiła pani dietetyczka i rozpoczęła się zabawa. Nie będę opisywać całego procesu, ale bywało zabawnie, zbyt zabawnie, a ja byłam wściekle głodna. Spędziłam tam 4 urocze godziny 🙂 Kolejny tego typu teścik za tydzień. Jeżeli wyniki będą pozytywne (w negatywnym sensie haha), przejdę chyba na odżywianie praną 😉 Przynajmniej będę smukła 😉

Generalnie mam teraz tydzień przyjemności 😉 Oj tam Oj tam

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni 🙂 Poważnie 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s