Codzienne okruchy szczęścia

Carpe diem Ludziska 🙂

Lubię życie, lubię drobne przyjemności dnia codziennego. Każda chwila jest istotna i warta docenienia. Dobra kawa, kwadrans drzemki, czy interesująca książka.

IMG_20140312_121326 IMG_20140312_111911 IMG_20140312_113230 IMG_20140312_113518 IMG_20140312_120527 IMG_20140312_121210 IMG_20140312_120430 IMG_20140312_120721 IMG_20140312_121008

Reklamy

Bataty – słodkie ziemniaki

Rękodzieło wypełnia mój czas. W głowie buzuje mi od pomysłów. Czasem jednak trzeba skupić się na czymś innym, np. gotowaniu i własnym zdrowiu.

Dzisiaj będzie o batatach, słodkich ziemniakach. Roślina cudowna, Bulwy są pełne słodyczy i wspaniale sprawdzają się jako jeden z pierwszych posiłków dla maluszków. Bataty można przyrządzić na różne sposoby. Można je podawać w zupach, sałatkach, ciastach, czy jako samodzielne danie. Pieczone, gotowane. W każdej postaci są pyszne.

Są również bardzo zdrowe. Regularne spożywanie redukuje ryzyko udaru, chorób serca czy nowotworów. Mają dużo błonnika – przeciwdziałają zaparciom. Bogate w przeciwutleniacze, beta karoten, potas i witaminę E. Witamina E jako rozpuszczalna w tłuszczach występuje głównie w produktach bogatych w tłuszcze jak oleje, orzechy i awokado. Jedząc słodkie ziemniaki przyjmujemy pełnowartościową witaminę E bez dobrodziejstwa inwentarza 🙂

Słodkie ziemniaki mają niski indeks glikemiczny, są więc szczególnie polecane chorym na cukrzycę.

Uwielbiam słodkie ziemniaki. Na ogół (po obraniu) kroję w plastry. Rozkładam na blasze, posypuję solą, przyprawami. Polewam oliwą albo układam kawałeczki masła. Zapiekam. Trzeba je co jakiś czas mieszać,

Dzisiaj przygotowałam placki.

  1. 1 kg startych na drobnej tarce batatów
  2. Średnia cebula drobno posiekana
  3. 2 rozbełtane jajka (użyłam 4)
  4. 1/4 szklanki mąki (użyłam ryżowej, nieco większą ilość – stąd też 4 jajka)
  5. 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia (użyłam 1/2)
  6. 1/2 łyżeczki soli
  7. 1/2 łyżeczki cynamonu
  8. 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej

W dużej misce wymieszać wszystkie składniki. Blaszkę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia i spryskać oliwą. Łyżką nakładać surowe ciasto, spłaszczyć, aby powstały placki. Piec w 200C przez 25 minut. Po tym czasie odwrócić placki na drugą stronę i piec dodatkowe 10 minut.

Smacznego
image

 

Sówki

Sobota była bardzo przyjemna. Pozwoliliśmy sobie na trochę relaksu i spędziliśmy trochę czasu w gronie przyjaciół. Na tę okazję upiekłam muffinki sowy. Wykorzystałam przepisy ze strony www.mojewypieki.com .

Muffinki z nutellą zrobione na bazie mąki ryżowej, ciasteczka również były bezglutenowe.

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Sówka

Sówka

Muffinki sowy

Sówka

Sówka z dodatkowymi ozdobami by J.

Sówka z dodatkowymi ozdobami by J.

  1. 140 g miękkiego masła
  2. 3/4 szklanki cukru
  3. 3 jajka
  4. 1/2 łyżeczki esencji waniliowej
  5. Ok. 2 (nieco mniej)szklanek mąki ryżowej
  6. 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  7. Nutella (z pół szklanki)

Masło utrzeć, dodać cukier, wanilię. Wbijać po jednym jajku, ucierać mikserem.Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia.

Piec w temperaturze 160 – 170ºC przez około 25 minut albo do suchego patyczka.

Zmieniłam troszkę przepis. Kiedyś piekłam te muffinki według oryginalnego przepisu. Obie wersje mi smakują.

Tutaj wersja oryginalna: http://www.mojewypieki.com/przepis/babeczki-z-nutella

Zmarnowana jestem…

Zmarnowana, zasmarkana i zakichana jestem. Dobrze, że jutro niedziela. Nałykałam się tabletek na alergię, przeciwbólowych, popsikałam w mój napuchnięty nochal sterydem i jakoś daję radę. Pół dnia przeleżałam i mi lepiej. Jutro chcę być zdrowa!
Moje dzisiejsze menu ( częściowo obfocone).

image

X

image

Na pierwszym zdjęciu mus z kaszy jaglanej, banana, mleka sojowego, czekolady, żurawiny, orzechów włoskich i agawy. Na drugim brązowy ryż, szpinak, fasolka szparagowa i brokuły.

Żarełko

Niewiele ostatnio „obfociłam” dań. Brak czasu często mi doskwiera. Myślę, że to jedna z chorób cywilizacyjnych. Parę fotek jednak mam 🙂

Ciasteczka migdałowe z czekoladą  wykonane przez J.

Ciasteczka migdałowe z czekoladą wykonane przez J.

Naleśniki

Naleśniki tradycyjne zrobione przeze mnie, zjedzone przez dziatwę. Resztki zachowane dla P.

Naleśniki bezglutenowe nadgryzione nieco :-)

Naleśniki bezglutenowe nadgryzione nieco 🙂 mojego autorstwa

Nieprzyzwoicie smaczne babeczki przyniesione przez kolegę S.  - duże

Nieprzyzwoicie smaczne babeczki przyniesione przez kolegę S. – duże

i małe :-)

i małe 🙂

Moja wczorajsza rozpustna owsianka z mlekiem sojowym, truskawkami, bananem, orzechami włoskimi, wiórkami kokosowymi, żurawiną, agawą, roztopioną czekoladą i posypana zmieloną czekoladą. Pyyyyycha była :-)

Moja wczorajsza rozpustna owsianka z mlekiem sojowym, truskawkami, bananem, orzechami włoskimi, wiórkami kokosowymi, żurawiną, agawą, roztopioną czekoladą i posypana zmieloną czekoladą. Pyyyyycha była 🙂

 

 

 

 

 

 

Piątek – Dzień Kobiet

Dzień chyli się ku końcowi. Klapnęłam na fotel przed komputerem, chociaż powinnam iść już spać. Wiele mam do powiedzenia ale wiem, że dziś już jest zbyt mało czasu aby poruszyć wszystkie tematy, które chodzą mi po głowie. Czuję jednak, że muszę napisać choć kilka słów.

Miałam stresujący tydzień, 5 dni migreny, sporo zmartwień, ogrom pracy, doświadczyłam pełnego wachlarza emocji: od szczęścia do ogromnego smutku, poczucia beznadziei i bezsilności. Po piątku wolnym od migreny, ból dopadł mnie teraz. Próbuję się zaraza rozwinąć, ale się nie dam. Ile można??????

2 marca J. sprzedawała harcerskie ciasteczka z koleżanką A. Byłam z niej bardzo dumna. Świetnie sobie poradziła. Dziewczyny zrobiły plakat reklamujący produkt i na zmianę albo pytały potencjalnych klientów czy zechcą kupić pyszne ciasteczka albo przyjmowały i liczyły pieniądze. Sprzedały 59 pudełek w ciągu 2 godzin. Wynik świetny biorąc pod uwagę fakt, że stoisko miały przed sklepem z artykułami budowlanymi. Jeden pan, weteran wojenny, zapłacił 10 dolarów (1 pudełko kosztuje 4$): 2 dolary dotacji na naszą drużynę, 8$ za dwa pudełka. 1 zabrał ze sobą, drugie polecił dać pierwszej dziewczynce która wyjdzie ze sklepu (mogła sobie wybrać rodzaj). Myślę, że to był bardzo miły gest.

Stoisko z ciasteczkami

Stoisko z ciasteczkami

A w niedzielę zaczęła się migrena, trwała i trwała a ja jadłam kolejne tabletki. Mam nadzieję, że przynajmniej moja wątroba czuje się dobrze i w końcu nie zacznie się buntować.
Dni płynęły:

  • Jak wspomniałam wyżej na łykaniu kolejnych tabletek, uderzeniach gorąca, podczas których ból był silniejszy,
  • Na czekaniu:
W oczekiwaniu "dżemjem"

W oczekiwaniu „dżemjem”

  • Na drzemaniu:
Na siedzącku

Na siedzącku

Śpię sobie

Śpię sobie

  • Na czekaniu aż przestanie boleć (po drzemce, która czasem pomaga a czasem nie)
Czekam sobie

Czekam sobie

I czekam aż do znudzenia, ale zaraza nie odpuszcza

I czekam aż do znudzenia, ale zaraza nie odpuszcza

Tutaj wersja nieupiększona: tam wyglądam jak mam migrenę i uderzenie gorąca:

Ponoć cierpienie uszlachetnia, cóż mój czerwony nochal nie wygląda szlachetnie

Ponoć cierpienie uszlachetnia, cóż mój czerwony nochal nie wygląda szlachetnie

  • Na porannym pośpiechu i bieganiu po domu z rozwianym włosem:

IMG_20130307_200004-001

I jeszcze w innym kolorze, bo podobają mi się opcje aparatu:

IMG_20130307_134012-001

  • Na piciu yerby:
Piję sobie

Piję sobie

Yerba z mlekiem sojowym

Yerba z mlekiem sojowym

  • Na gotowaniu:
Owsianka z bananem i kiwi

Owsianka z bananem i kiwi

Zupa dyniowo-soczewicowo-szpinakowa

Zupa dyniowo-soczewicowo-szpinakowa

Pieczone ziemniaki z fasolką i brukselką

Pieczone ziemniaki z fasolką i brukselką

  • Szukaniu wiosny:
Coś rośnie

Coś rośnie

I tu też

I tu też

  • Robieniu sobie żartów:
Zacieniona

Zacieniona

 

  • I baniek mydlanych:
Sprzęt

Sprzęt

Przygotowanie

Przygotowanie

Produkcja

Produkcja

  • Odwiedzeniu dziecka w szkole podczas przerwy na „lunch”:
Mamo, cóż za miła niespodzianka

Mamo, cóż za miła niespodzianka

Przeżuwamy

Przeżuwamy

  • Na kombinowaniu przebrania dla dziatwy (za postać z książki):
Hermiona Granger

„Hermiona Granger”

"Hermiona Granger"

„Hermiona Granger”

Z akcesoriami

Z akcesoriami

Z bliska

Z bliska

Po szkole z do połowy widoczną miotłą, znaczy takim czymś włochatym do usuwania pajęczyn ;-)

Po szkole z do połowy widoczną miotłą, znaczy takim czymś włochatym do usuwania pajęczyn 😉

"Ron Weasley"

„Ron Weasley”

"Ron Weasley" z bliska

„Ron Weasley” z bliska

Gryffindor rządzi

Gryffindor rządzi

"Ron" i "Hermiona"

„Ron” i „Hermiona”

Transformer. Ze zmęczenia prawie napisałam transformator :-)

Transformer. Ze zmęczenia prawie napisałam transformator 🙂

Z takim lepiej nie zadzierać...

Z takim lepiej nie zadzierać…

  • Na czekaniu aż dziatwa wyjdzie ze szkoły:
Znowu czekam

Znowu czekam

  • Na obserwowaniu
Paczę sobie

Paczę sobie

  • Na robieniu zdjęć jedynemu w okolicy nieruchawemu obiektowi żyjącemu i eksperymentach z kolorem i ostrością:
Eksperymenty fotograficzne

Eksperymenty fotograficzne

Wracając do piątku: chwała i dzięki Stwórcy za yerba mate. Dzisiaj podejmowałam dramatyczne próby nadrobienia zaległości z 5 dni migreny):

  1. Uprałam poszwy i powłoczki
  2. Uprałam rodzicielską kołdrę i 6 poduszek
  3. Założyłam pościel i nie padłam, choć prawie (kto ma łóżka piętrowe, a szczególnie takie z IKEA z jednym spaniem pod sufitem, wie o czym mówię). Trochę pomógł P.
  4. Popracowałam z ogródku
  5. Ugotowałam prawie zupę i całkiem kolację
  6. Sprzątnęłam kuchnię i ponownie ją usyfiłam
  7. Złożyłam pranie sprzed kilku dni i rozparcelowałam (3 wieeelkie michy)
  8. Obejrzałam wiadomości (polskie)
  9. Wzięłam prysznic (P. zawsze mnie pyta, dokąd zamierzam zabrać prysznic)
  10. Wykonałam parę telefonów
  11. Zaprowadziłam i odebrałam dziatwę ze szkoły (tylko J. i D.)
  12. Prawdopodobnie zrobiłam milion innych rzeczy o których nie pamiętam
  13. Piszę teraz bloga
  14. Jak się uda to jeszcze w piątek pójdę spać (jest 23.46)

Chyba jednak pójdę spać.

Życzę wszystkim miłego dnia.