Przeżyłam ;-)

Jestem już po pierwszym teście.

Początek dnia był ciężki. Zadzwonił budzik, poczłapałam na dół i przysiadłam na chwilę na kanapie, by się ocknąć jakieś 40 minut później. W panice, o suchym pysku i przeraźliwie pustym żołądku zebrałam się do kupy, zorganizowałam rodzinie poranek 😉 i pojechałam do kliniki.

Czekała już na mnie przemiła pani dietetyczka i rozpoczęła się zabawa. Nie będę opisywać całego procesu, ale bywało zabawnie, zbyt zabawnie, a ja byłam wściekle głodna. Spędziłam tam 4 urocze godziny 🙂 Kolejny tego typu teścik za tydzień. Jeżeli wyniki będą pozytywne (w negatywnym sensie haha), przejdę chyba na odżywianie praną 😉 Przynajmniej będę smukła 😉

Generalnie mam teraz tydzień przyjemności 😉 Oj tam Oj tam

Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni 🙂 Poważnie 🙂

Codzienne okruchy szczęścia

Carpe diem Ludziska 🙂

Lubię życie, lubię drobne przyjemności dnia codziennego. Każda chwila jest istotna i warta docenienia. Dobra kawa, kwadrans drzemki, czy interesująca książka.

IMG_20140312_121326 IMG_20140312_111911 IMG_20140312_113230 IMG_20140312_113518 IMG_20140312_120527 IMG_20140312_121210 IMG_20140312_120430 IMG_20140312_120721 IMG_20140312_121008

Z wiosennym pozdrowieniem

Witam wszystkich z prawdziwie wiosennym entuzjazmem. Pogoda w Olympii zwariowała i eksplodowała roślinnością. Poranek był chłodny: 1 może 2C. Ślubny skrobał samochód 😉 Po południu w słońcu było 20C. Ptaki darły się ze szczęścia jak oszalałe. Aż chce się iść na piknik, albo uciąć sobie drzemkę na kocyku 😉

IMG_20140312_112138 IMG_20140312_112000 IMG_20140312_112349 IMG_20140312_112452 IMG_20140312_112624 IMG_20140312_112541 IMG_20140312_112808 IMG_20140312_112717 IMG_20140312_112957 IMG_20140312_112905 IMG_20140312_113046

Witam kochani :-)

Od paru tygodni jestem bardzo aktywna fizycznie. Widzę poprawę zarówno stanu zdrowia jak i sylwetki. Od paru dni notuję niestety spadek formy. Myślałam, że to wirus, ale już wiem, że to coś innego 😉
To wiosna. Poważnie 🙂 Zaczęły kwitnąć drzewa, a pyłki mnie lubią, baaardzo lubią 😉 Dzisiaj rano myślałam, że stracę głos. Nie mogłabym wrzeszczeć. Dzieci by się ucieszyły 😉
Jednak jakoś chrypię, mówienie sprawia mi trudność, czuję się jak astmatyk 😉 (choć o ile wiem, astmy jeszcze nie stwierdzono, choć było blisko).

Chociaż do astronomicznej wiosny jeszcze trochę musimy poczekać, ja mam wiosnę w Olympii 🙂

First day of spring

Wariacko cieszę się, że jest weekend. Sobota jest moim ulubionym dniem. Dzisiaj w nocy przechodzimy na czas letni 🙂 Będzie jasno wieczorem 🙂

Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem :-)

Fajnie byłoby mieć Dżina w butelce, który spełniałby wszelkie życzenia, prawda?

Jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że właściwie wszystkie moje życzenia się spełniają. Poprawka: spełnia się to czego pragnę z całego serca, jeśli wierzę, że się spełni. Proste, prawda?

Paulo Coelho napisał w Alchemiku:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.”

Świetny artykuł napisał Kominek na swojej stronie kominek.es

http://kominek.es/2013/02/wyobraz-sobie-milion-dolarow-i-zachowuj-sie-tak-jakbys-tyle-mial/

Sobota 1 marca była bardzo pracowita. Miałam na głowie sporo około-domowych zajęć, zakupy i chóralną imprezę towarzyską. Po odbębnieniu części zajęć, kurcagalopkiem i z obłędem w oczach popędziłam do sklepu. Potrzebne było żarcie i spodnie na tyłek J. O ile żarcia zawsze w sklepach jest w bród, o tyle ze spodniami jest problem. Na ogół okazuje się, że pasowałoby coś pomiędzy dostępnymi rozmiarami. Na zakupy miałam godzinę, całkiem niedużo biorąc pod uwagę, że chyba cała Olympia w tym samym czasie poszła na zakupy, zajmując miejsca parkingowe i pętając się wszędzie.

Podeszłam do stoiska z ciuchami w Costco. Od niechcenia przejrzałam dokładnie tę samą kupkę spodni, którą przeglądałam tydzień wcześniej. Były rozmiary na 6, 8, 12 i 14 lat. Moja córka nosi na ogół 10. W desperacji złapałam 12. Była dziwnie mała. Obejrzałam wszystkie metki. Zewnętrzna podawała rozmiar 12, wewnętrzna 10. To były spodnie, które bardzo mi się podobały. Kupiłam, leżą idealnie.

Wiem, powiecie: przypadek. Może i tak. Faktem jednak jest, że dostałam co mi było bardzo potrzebne. Pojechałam do sklepu z myślą, że muszę wrócić ze spodniami i już. To były jedyne pasujące na J. spodnie.

IMG_20140301_153611-001 IMG_20140301_153622-001 IMG_20140301_153642-001

 

Co za dzień :-)

Matko i córko. Dwoję się i troję dzisiaj, by zrobić to, co zrobione być musi. Pracowałam dzisiaj (jako wolontariuszka) w szkolnej bibliotece, a po powrocie do domu latam jakbym miała motorek…wiecie gdzie 😉

Z tego pośpiechu wylałam wściekle gorącą parzącą się kawę (cudem nie na mnie – o dzięki Ci Aniele Stróżu) na podłogę. Ustrojstwo oblało mi szafki, dywanik, lodówkę i wpłynęło pod lodówkę. Fun. W sumie w ramach skłonów i przysiadów, mogę sobie zetrzeć marzące się fusy z podłogi.

Z zapałem robię nowe broszki, muszę w końcu zrobić im zdjęcia i wrzucić na moje blogi 😉

 

Z cyklu: dziecko powiedziało…

Poranne Polaków rozmowy. Budzimy Adasia (7 lat). Schodzi naburmuszony i stwierdza, że Ci okropni rodzice nigdy nie dają mu dokończyć nocy Mnie też kurka nikt nigdy nie daje dokończyć.

Kiedy był przed szkolną klasą, zapytał, czy jutro (w sobotę), możemy go łaskawie nie budzić. Dziecko mi dorasta, czy co?

Informuję, że udało mi się wstawić odnośnik do mojego sklepu (jest po prawej stronie,pod tagami). A wszystko dzięki pomocy otrzymanej tu:
http://soul2sparkle.wordpress.com/2011/07/24/how-to-create-an-etsy-mini-widgit-for-wordpress-com-using-html/

Pomieszanie z poplątaniem

Hejka Drogie Ludki

Ostatnio moje życie to pomieszanie z poplątaniem. Złapałam wiele srok za ogon, to mam.  Wszystko zaczęło się miesiąc temu. Zaczęłam się więcej ruszać, tańczyć i ćwiczyć. Moc jest ze mną  🙂  Z ćwiczeniami jest najzabawniej. Ćwiczę sobie ze „starą” Jane Fondą. Ćwiczenia możliwe do wykonania, acz jeszcze trochę męczące (hodowało się tłuszczyk, to teraz trzeba pocierpieć). Moje cierpienia wynagradza jednak facet w rajstopkach. Kiedy na niego patrzę, od razu mi weselej. Leseruje (facet oczywiście) 😉

Założyłam kolejnego bloga związanego z moją wesołą twórczością i nie wiem, jak umieścić na nim odnośnik do mojego sklepu na Etsy. Szukam info w sieci, bez powodzenia. Wiem, że mogę zainstalować plugin i wtedy będzie można dodawać produkty do koszyka na blogu, dopiero przy płatności, będzie przekierowanie na Etsy. Ale nie o to mi chodzi. Jakaś sugestia?

W tak zwanym międzyczasie robiłam broszki z filcu, dużo  czytam, śpiewam i gram. Urodzona artystka 😉 Zmieniłam się zewnętrznie i wewnętrznie – teraz jestem zołzą a nie potulną kurą domową. Bardzo mi się ta zmiana podoba. Czyżby kryzys wieku średniego 😉 ?

Filcownia :-)

Ostatnio mocno doskwierał mi brak czasu. Nie miałam kiedy obrobić zdjęć, czy napisać parę słów. Nie próżnowałam jednak (tfffórczo). Powstało sporo nowych rzeczy: kartek, zawieszek. Dzisiaj pokażę te, które powstały w ciągu ostatniego tygodnia.

Mam nadzieję, że Wam się spodobają:

IMG_7944-001 - Copy IMG_7942-001 - Copy

Niebieska Wróżka

Niebieska Wróżka

IMG_7960-001 - Copy IMG_7962-001 - Copy IMG_7963-001 - Copy

Wróżka

Wróżka

IMG_7966-001 - Copy IMG_7972-001 - Copy IMG_7970-001 - Copy

Walentynkowa Wróżka

Walentynkowa Wróżka

IMG_7984-001 - Copy IMG_7983-001 - Copy IMG_7981-001 - Copy IMG_7980-001 - Copy IMG_7979-001 - Copy IMG_7978-001 - Copy IMG_7973-001 - Copy

Dama w koczku :-)

Dama w koczku 🙂

IMG_7989-001 - Copy IMG_7988-001 - Copy IMG_7987-001 - Copy

Moja Pierwsza wróżka

Moja Pierwsza wróżka

IMG_7999-001 - Copy IMG_7996-001 - Copy IMG_7995-001 - Copy

Wróżka z maleństwem

Wróżka z maleństwem

IMG_8007-001

Pani sowa

Pani sowa

IMG_8010-001

Pan sowa

Pan sowa

 

IMG_8020-001 IMG_8021-001 IMG_8019-001 IMG_8026-001

Proszę Państwa: oto miś :-)

Proszę Państwa: oto miś 🙂

IMG_8027-001

Biedroneczki są w kropeczki...

Biedroneczki są w kropeczki…

Jutro, jak sądzę, pokażę prace, które powstały w ciągu kilku ostatnich tygodni. Oby czas dopisał 🙂