Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem :-)

Fajnie byłoby mieć Dżina w butelce, który spełniałby wszelkie życzenia, prawda?

Jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że właściwie wszystkie moje życzenia się spełniają. Poprawka: spełnia się to czego pragnę z całego serca, jeśli wierzę, że się spełni. Proste, prawda?

Paulo Coelho napisał w Alchemiku:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.”

Świetny artykuł napisał Kominek na swojej stronie kominek.es

http://kominek.es/2013/02/wyobraz-sobie-milion-dolarow-i-zachowuj-sie-tak-jakbys-tyle-mial/

Sobota 1 marca była bardzo pracowita. Miałam na głowie sporo około-domowych zajęć, zakupy i chóralną imprezę towarzyską. Po odbębnieniu części zajęć, kurcagalopkiem i z obłędem w oczach popędziłam do sklepu. Potrzebne było żarcie i spodnie na tyłek J. O ile żarcia zawsze w sklepach jest w bród, o tyle ze spodniami jest problem. Na ogół okazuje się, że pasowałoby coś pomiędzy dostępnymi rozmiarami. Na zakupy miałam godzinę, całkiem niedużo biorąc pod uwagę, że chyba cała Olympia w tym samym czasie poszła na zakupy, zajmując miejsca parkingowe i pętając się wszędzie.

Podeszłam do stoiska z ciuchami w Costco. Od niechcenia przejrzałam dokładnie tę samą kupkę spodni, którą przeglądałam tydzień wcześniej. Były rozmiary na 6, 8, 12 i 14 lat. Moja córka nosi na ogół 10. W desperacji złapałam 12. Była dziwnie mała. Obejrzałam wszystkie metki. Zewnętrzna podawała rozmiar 12, wewnętrzna 10. To były spodnie, które bardzo mi się podobały. Kupiłam, leżą idealnie.

Wiem, powiecie: przypadek. Może i tak. Faktem jednak jest, że dostałam co mi było bardzo potrzebne. Pojechałam do sklepu z myślą, że muszę wrócić ze spodniami i już. To były jedyne pasujące na J. spodnie.

IMG_20140301_153611-001 IMG_20140301_153622-001 IMG_20140301_153642-001

 

Reklamy

Z cyklu: dziecko powiedziało…

Poranne Polaków rozmowy. Budzimy Adasia (7 lat). Schodzi naburmuszony i stwierdza, że Ci okropni rodzice nigdy nie dają mu dokończyć nocy Mnie też kurka nikt nigdy nie daje dokończyć.

Kiedy był przed szkolną klasą, zapytał, czy jutro (w sobotę), możemy go łaskawie nie budzić. Dziecko mi dorasta, czy co?

Informuję, że udało mi się wstawić odnośnik do mojego sklepu (jest po prawej stronie,pod tagami). A wszystko dzięki pomocy otrzymanej tu:
http://soul2sparkle.wordpress.com/2011/07/24/how-to-create-an-etsy-mini-widgit-for-wordpress-com-using-html/

Uzupełnienie

W ostatnim poście napisałam, że mieliśmy 4 wizyty lekarskie. Czas na sprostowanie: mieliśmy 6! Sądzę, że dla pięcioosobowej rodziny to ciut za dużo 😉

Dzisiaj też byłyśmy z J. u przystojnego pana doktora. Tak na marginesie, szczęka mi opadła jak w rozmowie wyszło, że ma wnuki. Można mu pozazdrościć formy i młodego wyglądu.

J. wróciła do domu udekorowana na Boże Narodzenie. Stała się niezbyt szczęśliwą (póki co) posiadaczką aparatu ortodontycznego, ozdobionego zielonymi i czerwonymi gumkami, a my właścicielami lżejszego portfela. Cóż, takie życie.

Jutro kolejny miły pan doktor zrobi mi w żyle dziurkę ;-), utoczy krwi i może w końcu pozwoli zrezygnować z prochów na nadczynność tarczycy. Życie się toczy, remoncik robi, zawieszki filcowe szyją a mała fortuna upłynnia w jednym z moich ulubionych sklepów. Zajrzyjcie sobie na http://www.joann.com//

Zawsze jak tam wchodzę, to czuję się jak dziecko w fabryce czekolady. Mogłabym godzinami krążyć między regałami wypełnionymi tasiemkami, stemplami, tuszami, papierami, materiałami, nićmi, koralikami, farbami, klejami, pędzlami, książkami, wykrojami itp. podobnymi skarbami.

Wczoraj miałam koncert. Dowlokłąm się na niego pół przytomna (bo zamiast spać, szyję). Śpiewanie całkiem mi poszło, ale gesty kompletnie mi się popierdzieliły. Po moim chórze, śpiewały jeszcze dwie kapele szantowo-folkowo-blusowo jakieśtam. Było fajnie, cieszę się, że poszłam (a wcale nie miałam ochoty). Po koncercie nabyłam drogą kupna:

  • Nożyczki z ząbkami (obiekt moich westchnień)
  • Wałek do nakładania tuszu na pędzle
  • Wielką paczka cekinów

Jak widać, sporo się u mnie dzieje. Nie nadążam, ale to nic nowego. Maile czekają na odpisanie, dom na posprzątanie a żołądki na pyszny obiad.

Nie nudzi mi się wcale ;-), czyli o filcu, lekarzach, przedstawieniach i remoncie

Moje życie jest pełne niespodzianek: tych miłych i tych niespecjalnie mile widzianych. W moich wizjach sprzed tygodnia widziałam porządek, organizację i siebie z książką na kanapie. Ha! Żarty się mnie trzymają. Malowanie rozgrzebane, bo żeby skończyć, trzeba trochę pomieszkać w domu. Tymczasem tylko w tym tygodniu zaliczyłam 4 gabinety lekarskie.

W poniedziałek D. wrócił ze szkoły poobijany. Biegając, zderzył się z wyższym kolegą. Upadł na własną rękę i przygrzmocił z całej siły w beton. No cóż zdarza się, szczególnie jak się ma w domu kaskadera. Obtarł rękę, biodro, a na prawej dłoni wykwitł malowniczy siniak. Nie bardzo mogłam się tym zająć, bo J. miała wizytę u ortodonty.

We wtorek po szkole usiadł do pianina, by poćwiczyć, ale bolało coraz bardziej. Dłoń spuchła.

W środę zabrałam towarzystwo ze szkoły i odwiedziłam pediatrę. Dostaliśmy skierowanie na rtg, więc starając się nie przekroczyć prędkości pojechaliśmy na drugi koniec miasta. Tam odczekaliśmy swoje, zdjęcie zrobiono i kazano mi wrócić do domu. Po drodze zaliczyliśmy sklep, bo o gotowaniu obiadu mogłam zapomnieć.

Dzisiaj udało nam się dostać do ortopedy. Nie wiem, jakim cudem zdążyłam dojechać do szkoły, odebrać D. i dojechać do kolejnego gabinetu. Okazało się, że to złamanie i potrzebny gips.

D. zażyczył sobie zielony w żółte paski 😉IMG_7254-001 IMG_7255-001 IMG_7257-001 IMG_7258-001

Po tych wszystkich stresach zasłużyłam na relaks i uszyłam kolejne filcowe ozdoby.

Rozrywkowa środa

Dzisiaj było wesoło. Najsampierw A. stanął bladym świtem przy naszym łóżku, by nas poinformować, że pozbył się tego co mu na żołądku leżało. Kiedy weszłam do pokoju chłopców, znalazłam na prześcieradle, kocu i podłodze malowniczy wzór z nieprzetrawionej kaszy gryczanej i brokułów. A po co wczoraj recytowałam ten wierszyk ?

„Kipi kasza, kipi groch.
Lepsza kasza niż ten groch.
Bo od grochu boli brzuch,
A od kaszy człowiek zdrów.”

A. nie miał wczoraj ochoty na tę kaszę, miał za to ochotę na: ciasteczka, cukierki i nutellę. Ciasto zjadł na szkolnej imprezie i sobie zachował, oddał mi tylko obiad 😉

No cóż, na dywanie mamy piękną plamę, przypomina żuka. A. został w domu, ja malowałam kolejne ściany. Jutro położę drugą warstwę, będzie git. Miotam się po domu, zaległości się piętrzą. Jutro Halloween i super, szybciej będzie z głowy. Zapomniałam o moim wolontariacie w bibliotece. Jestem zakręcona jak słoik dżemu.

W sumie to dobrze, że tyle się dzieje wokół mnie. Bardzo nie lubię stanu, kiedy nic mi się nie chce, tej rozlazłości, powolności i smutku.

Zmykam już. Zbliża się 23. Pranie się kotłuje w pralce, 2 kolejne czekają na poskładanie. Pędzel się moczy i trzeba go w końcu umyć. Sprzątnąć kuchnię, zajrzeć na moje Etsy i uaktualnić co trzeba; odpisać na maile, umyć się i z uśmiechem pójść spać.

Dzień szalonych włosów

Mijający tydzień obfitował a rozmaite atrakcje. Oprócz oczywiście urodzin Adasia w szkole działy się zwariowane rzeczy:

W poniedziałek: wszyscy nosili zabawne skarpetki: rozmaite wzory, kolory i długości, a kto nie miał wzorzystych zakładał dwie różne skarpetki, np. pomarańczową i wściekle różową 🙂

We wtorek był dzień piżamowy. Nie ma znaczenia, ile masz lat i pozycje: do szkoły idziesz w piżamie (chyba, że ktoś gapa i nie zapamiętał).

Środa: dzień szalonych włosów. Ogromne pole do popisu, to mój ulubiony moment. Jest sporo śmiechu, czasem trudno rozpoznać kolegów. Julia miała brokatowy złoty spray na włosach, na zdjęciach niezbyt widoczny. Na życzenie dzieci ja również wystąpiłam w zabawnej fryzurze, „ubrokacona” i ozłocona 🙂

Czwartek: dzień sportowy, kto mógł miał koszulki Seattle Seahawks 🙂

Piątek: Pumpkin Fund Run. Większość ubrana na pomarańczowo. Dzieciaki i nauczyciele biegają, a każde okrążenie nabija szkolną kasę. Fundatorzy: rodzice, dziadkowe, sąsiedzi itp.

IMG_6726-002 IMG_6727 IMG_6728 IMG_6730 IMG_6731 IMG_6732 IMG_6734 IMG_6735 IMG_6736 IMG_6751 IMG_20131011_122319 IMG_20131011_122337 IMG_20131011_122545 IMG_20131011_122554 IMG_20131011_122937 IMG_20131011_123827 IMG_20131011_125102 IMG_20131011_125459 IMG_20131011_125503 IMG_20131011_125750 IMG_20131011_131324 IMG_20131011_132530 IMG_20131011_133742 IMG_20131011_134115 IMG_20131011_134715 IMG_20131011_135635 IMG_20131011_135750 IMG_20131011_135751 IMG_20131011_140609 IMG_20131011_140835 IMG_20131011_141128 IMG_20131011_141347 IMG_20131011_141456 IMG_20131011_141509