Codzienne okruchy szczęścia

Carpe diem Ludziska 🙂

Lubię życie, lubię drobne przyjemności dnia codziennego. Każda chwila jest istotna i warta docenienia. Dobra kawa, kwadrans drzemki, czy interesująca książka.

IMG_20140312_121326 IMG_20140312_111911 IMG_20140312_113230 IMG_20140312_113518 IMG_20140312_120527 IMG_20140312_121210 IMG_20140312_120430 IMG_20140312_120721 IMG_20140312_121008

Reklamy

Sówki

Sobota była bardzo przyjemna. Pozwoliliśmy sobie na trochę relaksu i spędziliśmy trochę czasu w gronie przyjaciół. Na tę okazję upiekłam muffinki sowy. Wykorzystałam przepisy ze strony www.mojewypieki.com .

Muffinki z nutellą zrobione na bazie mąki ryżowej, ciasteczka również były bezglutenowe.

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Muffinki sowy

Sówka

Sówka

Muffinki sowy

Sówka

Sówka z dodatkowymi ozdobami by J.

Sówka z dodatkowymi ozdobami by J.

  1. 140 g miękkiego masła
  2. 3/4 szklanki cukru
  3. 3 jajka
  4. 1/2 łyżeczki esencji waniliowej
  5. Ok. 2 (nieco mniej)szklanek mąki ryżowej
  6. 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  7. Nutella (z pół szklanki)

Masło utrzeć, dodać cukier, wanilię. Wbijać po jednym jajku, ucierać mikserem.Dodać mąkę z proszkiem do pieczenia.

Piec w temperaturze 160 – 170ºC przez około 25 minut albo do suchego patyczka.

Zmieniłam troszkę przepis. Kiedyś piekłam te muffinki według oryginalnego przepisu. Obie wersje mi smakują.

Tutaj wersja oryginalna: http://www.mojewypieki.com/przepis/babeczki-z-nutella

Żarełko

Niewiele ostatnio „obfociłam” dań. Brak czasu często mi doskwiera. Myślę, że to jedna z chorób cywilizacyjnych. Parę fotek jednak mam 🙂

Ciasteczka migdałowe z czekoladą  wykonane przez J.

Ciasteczka migdałowe z czekoladą wykonane przez J.

Naleśniki

Naleśniki tradycyjne zrobione przeze mnie, zjedzone przez dziatwę. Resztki zachowane dla P.

Naleśniki bezglutenowe nadgryzione nieco :-)

Naleśniki bezglutenowe nadgryzione nieco 🙂 mojego autorstwa

Nieprzyzwoicie smaczne babeczki przyniesione przez kolegę S.  - duże

Nieprzyzwoicie smaczne babeczki przyniesione przez kolegę S. – duże

i małe :-)

i małe 🙂

Moja wczorajsza rozpustna owsianka z mlekiem sojowym, truskawkami, bananem, orzechami włoskimi, wiórkami kokosowymi, żurawiną, agawą, roztopioną czekoladą i posypana zmieloną czekoladą. Pyyyyycha była :-)

Moja wczorajsza rozpustna owsianka z mlekiem sojowym, truskawkami, bananem, orzechami włoskimi, wiórkami kokosowymi, żurawiną, agawą, roztopioną czekoladą i posypana zmieloną czekoladą. Pyyyyycha była 🙂

 

 

 

 

 

 

Piątek – Dzień Kobiet

Dzień chyli się ku końcowi. Klapnęłam na fotel przed komputerem, chociaż powinnam iść już spać. Wiele mam do powiedzenia ale wiem, że dziś już jest zbyt mało czasu aby poruszyć wszystkie tematy, które chodzą mi po głowie. Czuję jednak, że muszę napisać choć kilka słów.

Miałam stresujący tydzień, 5 dni migreny, sporo zmartwień, ogrom pracy, doświadczyłam pełnego wachlarza emocji: od szczęścia do ogromnego smutku, poczucia beznadziei i bezsilności. Po piątku wolnym od migreny, ból dopadł mnie teraz. Próbuję się zaraza rozwinąć, ale się nie dam. Ile można??????

2 marca J. sprzedawała harcerskie ciasteczka z koleżanką A. Byłam z niej bardzo dumna. Świetnie sobie poradziła. Dziewczyny zrobiły plakat reklamujący produkt i na zmianę albo pytały potencjalnych klientów czy zechcą kupić pyszne ciasteczka albo przyjmowały i liczyły pieniądze. Sprzedały 59 pudełek w ciągu 2 godzin. Wynik świetny biorąc pod uwagę fakt, że stoisko miały przed sklepem z artykułami budowlanymi. Jeden pan, weteran wojenny, zapłacił 10 dolarów (1 pudełko kosztuje 4$): 2 dolary dotacji na naszą drużynę, 8$ za dwa pudełka. 1 zabrał ze sobą, drugie polecił dać pierwszej dziewczynce która wyjdzie ze sklepu (mogła sobie wybrać rodzaj). Myślę, że to był bardzo miły gest.

Stoisko z ciasteczkami

Stoisko z ciasteczkami

A w niedzielę zaczęła się migrena, trwała i trwała a ja jadłam kolejne tabletki. Mam nadzieję, że przynajmniej moja wątroba czuje się dobrze i w końcu nie zacznie się buntować.
Dni płynęły:

  • Jak wspomniałam wyżej na łykaniu kolejnych tabletek, uderzeniach gorąca, podczas których ból był silniejszy,
  • Na czekaniu:
W oczekiwaniu "dżemjem"

W oczekiwaniu „dżemjem”

  • Na drzemaniu:
Na siedzącku

Na siedzącku

Śpię sobie

Śpię sobie

  • Na czekaniu aż przestanie boleć (po drzemce, która czasem pomaga a czasem nie)
Czekam sobie

Czekam sobie

I czekam aż do znudzenia, ale zaraza nie odpuszcza

I czekam aż do znudzenia, ale zaraza nie odpuszcza

Tutaj wersja nieupiększona: tam wyglądam jak mam migrenę i uderzenie gorąca:

Ponoć cierpienie uszlachetnia, cóż mój czerwony nochal nie wygląda szlachetnie

Ponoć cierpienie uszlachetnia, cóż mój czerwony nochal nie wygląda szlachetnie

  • Na porannym pośpiechu i bieganiu po domu z rozwianym włosem:

IMG_20130307_200004-001

I jeszcze w innym kolorze, bo podobają mi się opcje aparatu:

IMG_20130307_134012-001

  • Na piciu yerby:
Piję sobie

Piję sobie

Yerba z mlekiem sojowym

Yerba z mlekiem sojowym

  • Na gotowaniu:
Owsianka z bananem i kiwi

Owsianka z bananem i kiwi

Zupa dyniowo-soczewicowo-szpinakowa

Zupa dyniowo-soczewicowo-szpinakowa

Pieczone ziemniaki z fasolką i brukselką

Pieczone ziemniaki z fasolką i brukselką

  • Szukaniu wiosny:
Coś rośnie

Coś rośnie

I tu też

I tu też

  • Robieniu sobie żartów:
Zacieniona

Zacieniona

 

  • I baniek mydlanych:
Sprzęt

Sprzęt

Przygotowanie

Przygotowanie

Produkcja

Produkcja

  • Odwiedzeniu dziecka w szkole podczas przerwy na „lunch”:
Mamo, cóż za miła niespodzianka

Mamo, cóż za miła niespodzianka

Przeżuwamy

Przeżuwamy

  • Na kombinowaniu przebrania dla dziatwy (za postać z książki):
Hermiona Granger

„Hermiona Granger”

"Hermiona Granger"

„Hermiona Granger”

Z akcesoriami

Z akcesoriami

Z bliska

Z bliska

Po szkole z do połowy widoczną miotłą, znaczy takim czymś włochatym do usuwania pajęczyn ;-)

Po szkole z do połowy widoczną miotłą, znaczy takim czymś włochatym do usuwania pajęczyn 😉

"Ron Weasley"

„Ron Weasley”

"Ron Weasley" z bliska

„Ron Weasley” z bliska

Gryffindor rządzi

Gryffindor rządzi

"Ron" i "Hermiona"

„Ron” i „Hermiona”

Transformer. Ze zmęczenia prawie napisałam transformator :-)

Transformer. Ze zmęczenia prawie napisałam transformator 🙂

Z takim lepiej nie zadzierać...

Z takim lepiej nie zadzierać…

  • Na czekaniu aż dziatwa wyjdzie ze szkoły:
Znowu czekam

Znowu czekam

  • Na obserwowaniu
Paczę sobie

Paczę sobie

  • Na robieniu zdjęć jedynemu w okolicy nieruchawemu obiektowi żyjącemu i eksperymentach z kolorem i ostrością:
Eksperymenty fotograficzne

Eksperymenty fotograficzne

Wracając do piątku: chwała i dzięki Stwórcy za yerba mate. Dzisiaj podejmowałam dramatyczne próby nadrobienia zaległości z 5 dni migreny):

  1. Uprałam poszwy i powłoczki
  2. Uprałam rodzicielską kołdrę i 6 poduszek
  3. Założyłam pościel i nie padłam, choć prawie (kto ma łóżka piętrowe, a szczególnie takie z IKEA z jednym spaniem pod sufitem, wie o czym mówię). Trochę pomógł P.
  4. Popracowałam z ogródku
  5. Ugotowałam prawie zupę i całkiem kolację
  6. Sprzątnęłam kuchnię i ponownie ją usyfiłam
  7. Złożyłam pranie sprzed kilku dni i rozparcelowałam (3 wieeelkie michy)
  8. Obejrzałam wiadomości (polskie)
  9. Wzięłam prysznic (P. zawsze mnie pyta, dokąd zamierzam zabrać prysznic)
  10. Wykonałam parę telefonów
  11. Zaprowadziłam i odebrałam dziatwę ze szkoły (tylko J. i D.)
  12. Prawdopodobnie zrobiłam milion innych rzeczy o których nie pamiętam
  13. Piszę teraz bloga
  14. Jak się uda to jeszcze w piątek pójdę spać (jest 23.46)

Chyba jednak pójdę spać.

Życzę wszystkim miłego dnia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Żarełko

Kiedy w lodówce zaczyna świecić pustkami, trzeba uruchomić wyobraźnię. Lustruję wszystkie półki: kilka jajek, resztka sałaty, dwa pomidory, torebka fasolki szparagowej, płatki owsiane, ciecierzyca, komosa ryżowa, parę garści mąki ryżowej, trochę żurawiny w torebce, kilka jagód w zamrażalniku, resztka czekolady, suche kotlety sojowe przywiezione latem z Polski.

Kolacja

Kolacja

Owsianka z jagodami

Owsianka z jagodami

Kotlety sojowe obtaczane w mące ryżowej

Kotlety sojowe obtaczane w mące ryżowej

Ciasteczka owsiano-żurawinowe

Ciasteczka owsiane z żurawiną

Przygotowuję kotlety z quinoa, ciecierzycy i pestek dyni

Przygotowuję kotlety z quinoa, ciecierzycy i pestek dyni

Kotleciki

Kotleciki

Kotlety z komosy ryżowej i ciecierzycy:

  • Około 2 szklanek ugotowanej komosy (1 szklanka komosy:2 szklanki wody)
  • Szklanka ciecierzycy
  • 1/2 szklanki pestek dyni
  • Sól
  • Pieprz
  • Cebulka podsmażona
  • Sok z cytryny
  • Czosnek
  • Mąka ryżowa do obtoczenia

Zmodyfikowałam przepis ze strony:

weganie.blogspot.com

Muffinki kokosowe bezglutenowe

Muffinki kokosowe bezglutenowe

Kokos i żurawina

Kokos i żurawina

Pyszne muffinki

Pyszne muffinki

Bezglutenowe muffinki kokosowe z kawałkami czekolady

Bezglutenowe muffinki kokosowe z kawałkami czekolady

Wersja czekoladowa

Wersja czekoladowa

  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka (u mnie sojowe)
  • 2 jajka
  • 2 szklanki mąki ryżowej
  • Wanilia
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki cukru (u mnie ksylitol)
  • Dodatki: czekolada, suszone owoce

W jednej misce łączymy suche składniki, w drugiej mokre. Łączymy mokre z suchymi. Nie wyrabiamy. Pieczemy ok. 25 minut w temperaturze 200 stopni.

Lekko zmodyfikowany przeze mnie przepis pochodzi ze strony:

Spiżarnia

Dlaczego „śmieciowe” jedzenie jest drogie?

Spotykam się dość często ze stwierdzeniem, że zdrowe jedzenie jest drogie. Te wszystkie warzywa, owoce, orzechy kosztują majątek, a skoro są drogie trzeba szukać alternatywy. Często alternatywą jest śmieciowe jedzenie, które w USA jest stosunkowo niedrogie.

Kilka dni temu byłam na zakupach w moim ulubionym sklepiku świetnie zaopatrzonym w organiczne produkty, często kupowane od lokalnych farmerów.

Kupiłam ekologiczne: główkę sałaty, pęczek natki pietruszki, trzy pomidory, kawałek korzenia imbiru, dwa duże buraki.

Wege pyszności

Wege pyszności

Zapłaciłam 6.54$. Oczywiście, gdybym wybrała produkty nieekologiczne, za tą samą kwotę mogłabym kupić jeszcze więcej warzyw. Zestaw w McSyfie kosztuje około 8$. Zdaję sobie sprawę, że hamburger i frytki szybko zlikwidują uczucie głodu, nie odżywią jednak naszego organizmu jak należy.

Warto dokonywać przemyślanych decyzji. Nawet jeśli mamy niewielki budżet, na ogół mamy wybór. To od nas zależy czy kupimy gotowe frytki w sklepie, czy parę ziemniaków, które ugotujemy i zjemy z masłem, czy kupimy napój gazowany, czy wodę, batonik czy jabłko.  Brak pieniędzy czasem jest kiepską wymówką dla jedzenia śmieci. Można przygotowywać tanie, kryzysowe dania z łatwo dostępnych produktów. Jeśli lubimy jeść nam mieście, lepiej pójść do dobrej restauracji raz na miesiąc, niż parę razy w tygodniu łapać coś na ząb w budkach z zapiekankami i frytkami.
Ktoś może powiedzieć, że nie ma czasu gotować. Przygotowanie prostego posiłku nie wymaga wiele czasu, wymaga chęci.

Śmieciowe jedzenie jest drogie: kosztuje nas nie tylko pieniądze, ale również zdrowie.

Buraczki

Buraczki

Można ugotować buraki na parze, upiec, wycisnąć z nich sok. Jest dużo możliwości.

Można ugotować buraki na parze, upiec, wycisnąć z nich sok. Jest dużo możliwości.

Można ugotować zupę krem z buraków.

Można ugotować zupę krem z buraków.

Powyższa zupka zawiera:

  • Ziemniaki
  • Pasternak
  • Marchew
  • Cebulę
  • Czosnek
  • Buraki (osobno ugotowane na parze)
  • Oliwę z oliwek
  • Zioła
  • Przyprawy
  • Sok z cytryny

Zupa ma piękny głęboki kolor i naprawdę smakuje wybornie. Można ją serwować z grzankami, uprażonymi pestkami, dodać śmietankę itp. Polecam jako dobry sposób na przemycenie buraków 🙂

Polecam samodzielne przygotowywanie posiłków:

  1. Jest zdrowiej
  2. Jest taniej
  3. Jest kolorowo
  4. Jest mniej kalorycznie

Wtorek

Jestem zakręcona jak słoik dżemu. Wczoraj wieczorem połknęłam leki, które powinnam wziąć dzisiaj rano. Rano dla odmiany nie wzięłam leku, który powinnam połknąć na co najmniej 30 minut przed zastrzykami. Właściwie to nie pamiętam czy go wzięłam. Nie mogłam więc iść na zastrzyki, i ta wątpliwa przyjemność czeka mnie w czwartek. W środę dla odmiany idę do dentysty na czyszczenie zębów. Wolę zastrzyki, trwają krócej 🙂

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem wtorku jest to, że A. zgubił pierwszy mleczak. Nie mógł się doczekać i teraz z dumą pokazuje swoją szczerbę 😉

Wypadł ząbek

Wypadł ząbek

Przyszła Wróżka Zębuszka, czyli ja: „Mamusiu, jesteś najlepszą mamą na świecie. Zawsze chciałem takiego tygryska, ale nie wiedziałem jak się to nazywa”:

Tygryska nakłada się na paluszek i można bawić się w teatr.

Tygryska nakłada się na paluszek i można bawić się w teatr.

Tygrysek

Tygrysek „trzyma” kuferek z ząbkiem A.

Wrzuciliśmy coś na ząb:

Wegańskie migdałowy jogurt z kiwi, bananem i syropem daktylowym: mamo to wygląda jak keczup :-)

Wegański migdałowy jogurt z kiwi, bananem i syropem daktylowym: mamo to wygląda jak keczup 🙂

Jogurcik w wersji dla dzieci z dodatkowymi migdałami i żurawiną

Jogurcik w wersji dla dzieci z dodatkowymi migdałami i żurawiną

To było pyszne! Masz więcej? Nieeeeeeeeeee ma już????!!!!

To było pyszne! Masz więcej? Nieeeeeeeeeee ma już????!!!!

Wcinaliśmy też zupę z dodatkiem skiełkowanych fasolek i soczewicy

Wcinaliśmy też zupę z dodatkiem skiełkowanych fasolek i soczewicy

Zupka

Zupka

Ciasto na omlet

Ciasto na omlet

  • 4 kubki mąki bezglutenowej (u mnie 1 ryżowej, 1 kukurydzianej i 2 nie wiem czego, bo nie było opisane, ale było jasno żółte 😉 )
  • 4 jajka
  • proszek do pieczenia bez aluminium – 1 łyżeczka
  • łyżeczka ksylitolu
  • mleko sojowe w ilości nie określonej  – do uzyskania zadowalającej konsystencji
  • ghee do smażenia
Gotowy omlecik z surówką

Gotowy omlecik z surówką

Omlecik w wersji rozpustniej i niezdrowej z kremem czekoladowym kupnym

Omlecik w wersji rozpustnej i niezdrowej z kremem czekoladowym kupnym

Wieczorem przyszła pora na czytanie:

P. czyta, my słuchamy :-) Lubię to :-)

P. czyta, my słuchamy 🙂
Lubię to 🙂

Rodzeństwo, słodkie prawda?

Rodzeństwo, słodkie prawda?

Miło jak się nie kłócą i nie piorą. Zdarza się tak :-)

Miło jak się nie kłócą i nie piorą. Zdarza się tak 🙂

Wszyscy już śpią w moim domu. Pora więc i na mnie. Dobranoc Państwu (albo Dzień Dobry jak kto woli, w zależności od położenia geograficznego).