Spacerkiem…

Zbliża się wieczór. Siedzę w poczekalni szkoły tańca. Popijam  kawę, słucham książki na „ipodzie”. Wczoraj napisałam, że czas się zatrzymać. Zwolniłam, świat się nie zawali, jeśli trochę czasu poświęcę samej sobie. Poszłam na jesienny spacer. Olympia wygląda pięknie o tej porze roku. Rano zamglona, wszystko widać jak przez filtr. Na ogół pada deszcz, co też ma swój urok. Tak sądzę – wbrew utyskiwaniom znajomych. Zazwyczaj jest pochmurno, dzisiaj po południu wyjrzało słońce, a ja po raz kolejny westchnęłam z zachwytu. Zrobiłam trochę zdjęć – znowu komórką (decyzja o przechadzce była spontaniczna). Wiem, że nie oddadzą one tego, co chciałam uchwycić, zresztą zobaczcie same/sami 🙂

IMG_20131017_124749 IMG_20131017_114907 IMG_20131017_114725 IMG_20131017_114701 IMG_20131017_114656 IMG_20131017_114437 IMG_20131017_114413 IMG_20131017_125019 IMG_20131017_125015 IMG_20131017_124918 IMG_20131017_124845 IMG_20131017_124749 IMG_20131017_124657 IMG_20131017_124602 IMG_20131017_124540 IMG_20131017_124532 IMG_20131017_124521 IMG_20131017_124421 IMG_20131017_124410 IMG_20131017_124328 IMG_20131017_124318 IMG_20131017_124307 IMG_20131017_124157 IMG_20131017_120659 IMG_20131017_113256 IMG_20131017_113244 IMG_20131017_113219 IMG_20131017_113201 IMG_20131017_113159_1 IMG_20131017_113140 IMG_20131017_113317 IMG_20131017_113117 IMG_20131017_113125 IMG_20131017_112919 IMG_20131017_113029 IMG_20131017_112848 IMG_20131017_112831 IMG_20131017_112800 IMG_20131017_112825 IMG_20131017_113159 IMG_20131017_112748 IMG_20131017_113148 IMG_20131017_113158 IMG_20131017_113143 IMG_20131017_112550 IMG_20131017_112731 IMG_20131017_112715 IMG_20131017_112725 IMG_20131017_112616 IMG_20131017_112428 IMG_20131017_112414 IMG_20131017_111939

Reklamy

Moje miasto/a

Moja nieoczekiwana emigracja miała swój początek ponad 11 lat temu. Nieoczekiwana, bo miała być tylko kilkumiesięczną przygodą. Do tej pory nie wiem, czy to przygoda na całe życie, czy tymczasowa zmiana. W każdym razie od prawie 10 lat (w styczniu) mieszkam w Olympii. Przez pierwsze parę lat Olympia była tylko kolejnym miastem na mojej drodze, ale od jakiegoś czasu jest moim miastem – tak jak Warszawa. Te dwa miasta, jedno ogromne, drugie niewielkie zajmują w moim sercu spory zakątek. Nie wiem, czy tu pozostanę, wiem jednak, że nawet jeśli kiedyś się przeprowadzę, Olympia na zawsze pozostanie mi w pamięci.

Wielokrotnie spacerowałam po O. z dziećmi i P. Nie miałam jednak okazji zwiedzić jej po swojemu. Zatrzymać się, sfotografować mural, wypić kawę, pomyśleć, wejść do sklepu z bibelotami. Dzisiaj jednak było inaczej. Zaparkowałam na dwugodzinnym darmowym parkingu i poszłam na spacer. W Starbucks zamówiłam kawę na wynos i pogryzając bezglutenowe  ciasteczka zatrzymywałam się przed wystawami, wchodziłam do sklepów, robiłam zdjęcia. Na spokojnie, bez pośpiechu, bez zmartwień, w promieniach słońca. Muszę to powtórzyć, prawie padła mi bateria w telefonie i biedaczek się zawiesił. Następnym razem będę przygotowana 🙂

IMG_20130912_113608-001

IMG_20130912_113646-001

IMG_20130912_113633-001

IMG_20130912_113620-001

IMG_20130912_113614-001

IMG_20130912_120117-001 - Copy

IMG_20130912_120059-001IMG_20130912_120047-001

IMG_20130912_115539-001

IMG_20130912_120914-001 - Copy

IMG_20130912_121604-001

IMG_20130912_121841-001

IMG_20130912_121900-001

IMG_20130912_122009-001

IMG_20130912_122032-001

IMG_20130912_122207-001

IMG_20130912_122307-001

IMG_20130912_122335-001

IMG_20130912_122356-001

IMG_20130912_122412-001

IMG_20130912_122454-001

IMG_20130912_122506-001

IMG_20130912_122615-001

IMG_20130912_122623-001

IMG_20130912_122628-001

IMG_20130912_122707-001

IMG_20130912_123129-001

IMG_20130912_123144-001

IMG_20130912_123154-001

IMG_20130912_123217-001 - Copy

IMG_20130912_123226-001

IMG_20130912_123240-001

IMG_20130912_123250-001

IMG_20130912_123313-001

IMG_20130912_123328-001

IMG_20130912_123416-001

IMG_20130912_123423-001

IMG_20130912_123440-002

IMG_20130912_123513-001

IMG_20130912_123527-001

IMG_20130912_123751-001

IMG_20130912_123801-001

IMG_20130912_124359-001

IMG_20130912_124632-001

IMG_20130912_125204-001

IMG_20130912_125220-001

IMG_20130912_125224-001

IMG_20130912_125251-001

IMG_20130912_125309-001

IMG_20130912_125325-001

IMG_20130912_125347-001

IMG_20130912_125422-001

IMG_20130912_125428-001

IMG_20130912_125433-001

IMG_20130912_125536-001

IMG_20130912_125540-001

IMG_20130912_125624-001

IMG_20130912_125635-001

IMG_20130912_125641-001

IMG_20130912_125729-001

IMG_20130912_125733-001

IMG_20130912_125656-001

IMG_20130912_125747-001

IMG_20130912_125758-001

IMG_20130912_125807-001

IMG_20130912_125812-001

IMG_20130912_125821-001

IMG_20130912_130050-001

IMG_20130912_130131-001

IMG_20130912_130159-001

IMG_20130912_121250-001

IMG_20130912_121559-001 - Copy

IMG_20130912_121145-001

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale jakom rzekła wcześniej, zrobione zostały smartfonem.

Luty

Niemożliwe, że mamy luty. Kiedy, jak? Czas płynie obłędnie szybko. Na okoliczność lutego znalazłam fajne przysłowie: Czasem luty się zlituje, że człek niby wiosnę czuje, ale czasem tak się zżyma, że człek prawie nie wytrzyma. U mnie dość wiosennie, w ciągu dnia 8-10 stopni C, a ja jeszcze nie umieściłam zdjęć około-świątecznych. Uczynię to, jak tylko poradzę sobie z pewnymi problemami technicznymi. Ostatnie miesiące były bardzo intensywne. Mieliśmy gościa, z którym wybieraliśmy się na bliższe lub dalsze wycieczki, regularnie chodziliśmy na basen i przyjęcia świąteczne. J. i D. rozpoczęli przygodę z hip-hopem. Uznałam, że taniec dobrze im zrobi, bo moje dzieci to wulkany energii. W ostatnim tygodniu musieliśmy troszkę zwolnić tempo, bo J. dostała grypy. Wszyscy zresztą złapaliśmy jakiegoś wirusa. Moim zdaniem jest za ciepło, choć niektórzy moi sąsiedzi zgodnie twierdzą, że bardzo marzną. Mnie się marzy ochłodzenie, stanowczo lepiej się czuję z chłodniejszym klimacie. Nie dla mnie Arizony i Brazylie, a wakacje w Skandynawii to byłoby to 🙂

Od paru miesięcy mam fajny telefon (zawsze miałam najprostsze modele) i strzelam nim fotki jak widzę coś wartego uwagi.

Spacerkowo osiedlowo:

IMG_20130118_093812 IMG_20130118_093220 IMG_20130118_093141 IMG_20130118_093727 IMG_20130118_094926 IMG_20130118_094454 IMG_20130118_094349 IMG_20130118_093754 IMG_20130118_093739 IMG_20130118_093939 IMG_20130118_094016 IMG_20130118_094048 IMG_20130118_094926IMG_20130118_094529IMG_20130118_093210 IMG_20130118_093645

Mój samochodzik (moja sąsiadka powiedziała, że zamarznięte na szybie  wzory przypominają jej ławice ryb):

IMG_20130118_094809 IMG_20130118_094818 IMG_20130118_094848 IMG_20130118_094825

Priest Point Park:

IMG_20130121_124404IMG_20130121_124328IMG_20130121_121521 IMG_20130121_120521 IMG_20130121_114732 IMG_20130121_113830IMG_20130121_113819 IMG_20130121_113749 IMG_20130121_113713 IMG_20130121_113546 IMG_20130121_113428 IMG_20130121_113422 IMG_20130121_113217 IMG_20130121_113156 IMG_20130121_121536 IMG_20130121_121731 IMG_20130121_124514 IMG_20130121_124851

Tumwater Falls:

IMG_20130119_122244 IMG_20130119_121855 IMG_20130119_121750 IMG_20130119_121132 IMG_20130119_120622 IMG_20130119_120548 IMG_20130119_120525 IMG_20130119_120429 IMG_20130119_120414 IMG_20130119_120358 IMG_20130119_115850 IMG_20130119_115810 IMG_20130119_112217 IMG_20130119_112142 IMG_20130119_111920 IMG_20130119_111818

Moje miasto jest naprawdę ładne. Tutaj każda pora roku ma swój urok. Zimą, jeśli aura dopisze 😉 i mamy śnieg (co nie zdarza się często, bo ciepłe prądy znad Pacyfiku (lodowatego tutaj zresztą) robią swoje), jest po prostu bajecznie. Często wtedy nie ma prądu, zdarza się, że zamykają szkoły i urzędy i mamy labę 😉 Jesienią jest kolorowo, króluje złoto i głęboka czerwień oraz brązy i zieleń (nie na darmo Stan Waszyngton nazywany jest wiecznie zielonym), wiosną jest soczyście zielono i mamy sporo kwiatów, latem: zieleń, kwiaty, słońce, czasem złoto (jak słońce popali niepodlewane przez nikogo skwerki – większość, przynajmniej w mieście nawadniają zraszacze).

W Tumwater Falls Park można obserwować spływ łososi. Jest sporo małych parków i placów zabaw. Na prawie każdym placu zabaw jest toaleta (znam tylko jeden placyk bez tego przybytku). To czego mi brakuje to ogromnych parków typu Łazienki Królewskie, Park Ujazdowski czy Ogród Saski. Priest Point Park jest naprawdę duży, ale dość dziki. W jednym z parków kilka lat temu pewna pani, która wybrała się na spacer ze swoim jamniczkiem, spotkała pumę. Dość często się zdarza, że jadąc samochodem, trzeba się nagle zatrzymać, bo ulicą kroczy sarna.