Z wiosennym pozdrowieniem

Witam wszystkich z prawdziwie wiosennym entuzjazmem. Pogoda w Olympii zwariowała i eksplodowała roślinnością. Poranek był chłodny: 1 może 2C. Ślubny skrobał samochód 😉 Po południu w słońcu było 20C. Ptaki darły się ze szczęścia jak oszalałe. Aż chce się iść na piknik, albo uciąć sobie drzemkę na kocyku 😉

IMG_20140312_112138 IMG_20140312_112000 IMG_20140312_112349 IMG_20140312_112452 IMG_20140312_112624 IMG_20140312_112541 IMG_20140312_112808 IMG_20140312_112717 IMG_20140312_112957 IMG_20140312_112905 IMG_20140312_113046

Reklamy

Jesień i filcowe szaleństwo

Napisałam wcześniej parę słów, ale z jakiejś dziwnej przyczyny opublikowane zostały jedynie zdjęcia. Nie dalej niż dwa dni temu napisałam, że z żalem odkładam filc, bo trzeba iść spać. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem, odłożyłam filc, nici i  inne akcesoria. Następnie wzięłam prysznic. Potem „na chwilę” usiadłam przy biurku, aby „tylko” dobrać nici do brązowej sówki, a potem jakoś tak z automatu doszyłam kolejne elementy. Rano…było ciężko 😉

Chodzę z półprzytomnym wyrazem twarzy, a gęba mi się śmieje na widok pajęczyn!, mgły i całej tej jesiennej aury. Jest pięknie i kolorowo i zupełnie nie brakuje mi palącego słońca. Ponoć jeszcze tydzień ma być sucho, a potem ktoś na górze odkręci prysznic. Muszę posprzątać ogródek.

IMG_20131023_170435 IMG_20131023_170436 IMG_20131023_170437 IMG_20131023_170453 IMG_20131023_174611 IMG_20131024_115242 IMG_20131024_115257 IMG_20131024_115559 IMG_20131024_115610 IMG_20131024_115726 IMG_20131024_115750 IMG_20131024_115800 IMG_20131024_115944 IMG_20131024_115707

 

Świat jest piękny, życie jest pasją.

 

 

Jesień

Uwielbiam jesień, nawet tu, gdzie mieszkam, a może właśnie tu?

Uwielbiam, kiedy liście zmieniają kolor, potem spadając tworząc barwny dywan. Uwielbiam deszcz bębniący o szyby, uwielbiam, kiedy jest chłodniej, uwielbiam kiedy po wielu deszczowych dniach, na chwilę wychodzi słońce. Uwielbiam spacery w jesienne dni. To chyba moja ulubiona pora roku. Sprzyja rozmyślaniu. Jesienią lubię gotować zupy, rozgrzewające z dodatkiem imbiru, kurkumy czy cynamonu. Z dużą ilością marchwi, dyni czy soczewicy. Lubię otulona w koc, wyjść na werandę z filiżanką kawy. Wieczorami lubię poleżeć na kanapie z dobrą książką i kubkiem gorącej herbaty. Lubię patrzeć na płomienie tańczące w kominku i słuchać wiatru hulającego za oknem. Jesień jest piękna, kolorowa.

A jaka jest Wasza ulubiona pora roku?

IMG_20131004_092350

IMG_20131004_092359

IMG_20131004_092753

IMG_6620

IMG_6615

IMG_20131004_092714

IMG_20131004_092234

IMG_20131004_092828

IMG_20131004_093111

IMG_20131004_093027

IMG_20131004_092922

IMG_6624

IMG_6621

IMG_20131004_092730

IMG_6617

IMG_20130925_154249 IMG_20130925_154302 IMG_20130925_154323

W poszukiwaniu wiosny…

W Polsce zima, u mnie początek wiosny. Straciłam nadzieję na śnieg i mróz i wybrałam się dzisiaj na poszukiwanie oznak budzącej się natury:

Roślinka

Roślinka

Krzaczek

Krzaczek

NIe jestem pewna, czy ten pąk to zeszło- czy tegoroczny

NIe jestem pewna, czy ten pąk to zeszło- czy tegoroczny

Czy to jakieś monstrualne bazie?

Czy to jakieś monstrualne bazie? Muszę się dowiedzieć.

Kwiatuszki

Kwiatuszki

 

Kwiatuszki

Kwiatuszki

Zaczyna robić się kolorowo

Zaczyna robić się kolorowo

Maleńkie pączki

Maleńkie pączki

Na spacerze byłam i fotki zrobiłam ;-)

Na spacerze byłam i fotki zrobiłam 🙂

 

 

 

Środa

Teoretycznie każda doba ma 24 godziny, jednakże dzisiejszy dzień wydaje mi się nadzwyczajnie długi. Nogi mi wchodzą wiecie gdzie, ręce zwisają do podłogi, padam na nos. Popijam pokrzywę z cytryną i miodem i ziewam przeokropnie.  Cały dzień chodziłam, stałam, wspinałam się, schodziłam, wdrapywałam się, zeskakiwałam, kucałam, podnosiłam, dźwigałam, gotowałam, prałam. Niech mi tylko ktoś powie, że siedzę w domu.  :-) Obliczyłam między innymi, że zmiana pościeli zajmuje mi 70 minut!

W sumie to był dobry dzień. Znowu zignorowałam budzik, więc spałam 45 minut dłużej niż powinnam.

  • Rankiem zachwycałam się cieniami na suficie. Niestety zdjęcie nie oddaje ich urody 😉

IMG_20130213_075846-001

  • Przygotowałam drugie śniadanie do szkoły
Przygotowałam drugie śniadanie do szkoły

Przygotowałam drugie śniadanie do szkoły

  • Odstawiłam towarzystwo na zajęcia
W drodze

W drodze

Dojechaliśmy

Dojechaliśmy

  • Po powrocie zjadłam śniadanko
Jaglanka i zielenina

Jaglanka i zielenina

  • Posprzątałam, zmieniłam pościel i ułożyłam zwierzątka 🙂
Pluszaczki

Pluszaczki A.

  • Kiedy wrócił A., przygotował sałatkę:
Pokruszył migdały

Pokruszył migdały

Rozbijanie migdałów na miazgę

Rozbijanie migdałów na miazgę

Dorzucamy żurawinę

Dorzucamy żurawinę

Dorzucamy zielsko i kroimy ogórki

Dorzucamy zielsko i kroimy ogórki

Dokładamy ogórki

Dokładamy ogórki

Dokładamy jakikolwiek sos i mieszamy

Dokładamy sos i mieszamy

Sałatka A.

Sałatka A.

W międzyczasie mama miesza jaglankę i kaszę gryczaną z zeszklonym porem

W międzyczasie mama miesza jaglankę i kaszę gryczaną z zeszklonym porem

Drugie śniadanie gotowe

Drugie śniadanie gotowe

  • Po posiłku A. z dumą zaprezentował okulary i krawat stworzone z okazji setnego dnia w zerówce:
Okulary i krawat są bardzo stylowe

Okulary i krawat są bardzo stylowe

  • Czas na ugotowanie obiadu 🙂
Potrzebujemy: pasternak, ziemniaki, marchew, seler korzeniowy, seler naciowy, imbir, por

Potrzebujemy: pasternak, cebulę, ziemniaki, marchew, seler korzeniowy, seler naciowy, imbir, por

Kroimy w kostkę, plastry, paski i zachwycamy się zapachem i kolorami. Warzywa są piękne.

Kroimy w kostkę, plastry, paski i zachwycamy się zapachem i kolorami. Warzywa są piękne.

Podsmażamy prze chwilę

Podsmażamy prze chwilę i gotujemy z ulubionymi ziołami, przyprawami. Dodajemy jaglankę.

Zupa gotowa

Zupa gotowa

Zupa była bardzo smaczna i pożywna a jednocześnie na tyle lekka, by moje dzieci mogły iść na hip-hop i nie czuć się ociężale.
Po powrocie do domu była kolacja, rozpusta prawdziwa:

Krem z kaszy jaglanej z polewą czekoladową, suszonymi owocami i migdałami.

Krem z kaszy jaglanej z polewą czekoladową, suszonymi owocami i migdałami.

Bardzo smakowita kolacja.

Bardzo smakowita kolacja.

Nie mogę nie wspomnieć o miłej niespodziance, która czekała na mnie skrzynce pocztowej:

Nasionka

Nasionka

Dziękuję Ci bardzo moja droga D. 🙂 Nie mogę się doczekać kwiatków. Piękny walentynkowy prezent.

Lipiec 2012

Lipiec był bardzo pracowity. 18 lipca wsiedliśmy w samolot do Amsterdamu aby jakieś 12 godzin później przesiąść się do samolotu lecącego do Warszawy. Byliśmy okropnie zmęczeni, najpierw pakowanie, potem podróż i zmiana czasu, ale było cudownie. Wielkie emocje i wielka radość zobaczyć rodzinę i znajomych. W Warszawie prowadziliśmy intensywne życie towarzyskie. Przez pierwszy tydzień chodziłam spać między 2 a 3 w nocy. Nie ze wszystkimi udało nam się spotkać, do niektórych się nie mogłam do dzwonić. Nie udało nam się wpaść do Paryża, jak planowaliśmy. To zrobimy następnym razem. Byliśmy za to na żaglach.

Naprawdę super wyjazd, szkoda, że tak rzadko jesteśmy w Polsce, co 3-4 lata. Chcę to zmienić 🙂

Przed wyjazdem uszyłam parę woreczków na bieliznę i skarpetki dla naszej piątki. Nie mam zdjęć woreczków (jeszcze), ale mam zdjęcie z przygotowań do szycia:

Obcykałam dla mojej mamy i siostry nasz ogródek:

Nasze malinki:

Po wylądowaniu w Warszawie dzięki uprzejmości pana kapitana z linii KLM moje dzieci mogły zajrzeć do kokpitu.