Moje kwiaty

No nie mogę się powstrzymać 🙂

Reklamy

Słonecznik i dynia

Nie pisałam aż dwa dni 😉 Wczoraj miałam rano wizytę lekarską a dzieci hiszpański o 8.10 rano (więc czasu nie starczyło), a w poniedziałek śniło mi się, że się obudziłam 😉

Jednym z moich ulubionych kwiatów jest słonecznik – piękny, z zółtymi, brązowymi, czy niemal pomarańczowymi płatkami. Nawet kiedy pada deszcz, rozświetlają mój dzień. Co roku staram się mieć kilka odmian w moim niewielkim ogródku. Słonecznik jak wiecie, ma zastosowanie nie tylko dekoracyjne, ale także kulinarne i prozdrowotne. Pestki słonecznika mają więcej białka niż wołowina, ok 20% tłuszczu (w większości tłuszcz nienasycony) i brak w nich tylko jednej cegiełki aminokwasu lizyny (właściwie jest ale za mało). Gdyby nie ten fakt, można by uznać białko słonecznika za pełnowartościowe. Pestki są dobrym źródłem wapnia, fosforu, żelaza (mają dwa razy więcej żelaza od rodzynek -uznawanych za jedno z najbogatszych w naturze źródeł tego mikroelementu), a także witamin A,D,E a także kilku z grupy B (Jedno z najbogatszych źródeł B6). Słonecznik jest pomocny w leczeniu zaparć. Można z niego robić pasty, dodawać do wypieków (chleba, ciast i ciasteczek), w niektórych przepisach zastępować nim orzechy, posypywać sałatki, czy dodawać do zup.

Na ogół przed użyciem słonecznik myję a potem prażę. Oczywiście najlepiej jest kupić niełuskany (nasiona szybko jełczeją). Ja z braku czasu kupuję łuskany (w sklepie, w którym dużo tego sprzedają, więc jest świeży). Polecam, na prawdę warto. Zadbajcie o swoje zdrowie.

36 g słonecznika zawiera (% dziennego zapotrzebowania):

    • Witamina E 90.5%
    • Witamina B1 54.7%
    • Mangan 36.5%
    • Magnez 31.9%
    • Miedź 31.5%
    • Tryptofan 31.2%
    • Selen 30.6%
    • Fosfor 25.4%
    • Witamina B5 24.3%
    • Kwas foliowy 20.5%
    • taka ilość ma ok. 205 kalorii

Dynie przynoszą mi myśl o jesieni. Ich piękne barwy cieszą oczy w deszczowe dni. Zupa z dyni ogrzewa i odżywia ciało. Nasiona dyni należą do największych i najdroższych nasion. Pestki te pochodzą ze specjalnych odmian uprawianych w Ameryce Południowej i Środkowej.

Podobnie jak nasiona słonecznika, nasiona dyni mają szerokie zastosowanie kulinarne i dobroczynne działanie na nasze organizmy. Pestki dyni mają więcej białka niż wiele innych nasion i orzechów (29%), są bardzo wartościowym źródłem kwasów tłuszczowych Omega 3, doskonałym źródłem żelaza, cynku, fosforu, witaminy A. Zawierają także wapń, i niektóre witaminy z grupy B. Surowe pestki są bardzo pomocne przy zwalczaniu pasożytów. Nasiona dyni zapobiegają przerostowi prostaty, warto więc jeść je regularnie, nie dopuszczając do rozwoju choroby, poprawiają urodę – leczą trądzik, wygładzają cerę, korzystnie działają na porost włosów, czynią skórę zdrową i „aksamitną”.

34.5 g zawiera (% dziennego zapotrzebowania):

    • Mangan 52%
    • Magnez 46.1%
    • Fosfor 40.5%
    • Tryptofan 34.4%
    • Żelazo 28.7%
    • Miedź 24%
    • Witamina K 22.2%
    • Cynk 17.1%
    • Taka ilość ma ok. 186 kalorii

Wtorkowo

Mam nadzieję, że już jutro będzie po chorobie. Wczoraj było apogeum, dogorywałam w łóżku z gorączką, w głowie łupało, dzieci po szkole musiały się zadowolić suszonymi owocami, dopero wieczorem wykrzesałam z siebie jakieś iskry i zjadły coś konkretniejszego. Chyba uratował mnie Singulair, który dostałam na wszelki wypadek od alergologa, bo odetkało mi nos, Tylenol i Ibuprofen załatwił problem głowy. Teraz mam tylko po tym pierwszym brzuch jak ciążowy, no ale nie leję się przez ręce, a to najważniejsze.

Korzystając z paru wolnych minut (o 22 zamierzam być w łóżku), podam Wam przepis na krakersy i jego modyfikację, którą popełniłam jakiś czas temu.

Krakersy z pestek dyni

  • 1 szklanka niesolonych pestek dyni albo słonecznika
  • 1 łyżeczka soli morskiej
  • 3 obrane ząbki czosnku
  • 1 szklanka łuskanego sezamu
  • do 1/4 szklanki wody

Pestki, sól i czosnek mielić w malakserze przez 2-3 minuty aż powstanie zbita „mąka”. Dodać sezam i zmieszać (sezam nie powinien się zmielić, ale jak się zmieli to pewnie nic się nie stanie). Powoli dodawać wodę, tak aby powstała zbita kula. Wyjąć z malaksera i chwilę wyrobić. Rozsmarować masę na papierze do pieczenia, następnie położyć na nią drugi kawałek do pieczenia i wałkiem rozwałkować do grubości 5-7 milimetrów. Usunąć górną warstwę papieru do pieczenia i ponacinać w kratkę nasze przyszłe krakersy. Piec w 162 stopniach przez 15-20 minut albo dopóki nie nabiorą złoto-brązowego odcienia. Zdarza się, że zewnętrzne krakersy szybciej brązowieją, po prostu je wtedy wyjmuję z pieca i dopiekam resztę.

Przepis mam od koleżanki, która znalazła go na interesującej stronie:

http://www.healthhomehappy.com/2010/09/grain-free-crackers-made-with-sesame-and-sunflower-seeds.html

Moja modyfikacja polega na pominięciu czosnku, wody i soli a dodaniu daktyli (z 6-8) i rodzynek (ze dwie garście). Pilnowałam, aby masa była zbita i plastyczna. Użyłam pestek ze słonecznika.

Mnie smakują obie wersje.